Keywords

Latest topics
» Nieobecności
Sob Cze 17, 2017 3:14 pm by Białoruś

» Skojarzenia
Czw Cze 15, 2017 10:32 pm by Dania

» Reakcje
Czw Cze 15, 2017 10:30 pm by Dania

» Parowanie
Pon Cze 12, 2017 8:59 pm by Argentyna

» Niekończąca się opowieść
Nie Cze 04, 2017 8:16 pm by Czarnogóra

» Otwórz książkę...
Nie Cze 04, 2017 8:13 pm by Czarnogóra

» Muzycznie
Nie Maj 21, 2017 6:36 pm by Korea Północna

» Banowanie
Nie Maj 21, 2017 6:35 pm by Korea Północna

» Rozwiń skrót
Sob Maj 20, 2017 12:19 am by Anglia

wymiana
Font

[BUDOWA] Karta wymaga przemodelowania, proszę nie czytać

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

[BUDOWA] Karta wymaga przemodelowania, proszę nie czytać

Pisanie by Norwegia on Sro Maj 03, 2017 11:20 pm



Am I villain or victim?



Imię: xxx xxx
Nazwisko:



W Y G L A D
So sorry I suffocate you. It must feel like I hate you.

Na wstępie wymienić należy czynniki, które przyczyniły się do tego, że Norweg nie grzeszy wzrostem ni tężyzną fizyczną. Głód, problemy gospodarcze, bieda, zaraza – to one sprawiły, że Sigurd przez lwią część swojego życia wyglądał niczym zabiedzone dziecko. Obecnie ta kwestia uległa znaczącej poprawie, jakkolwiek pewne rzeczy się nie zmienią.

Dorósł jedynie do 175-176 cm, może 177, jeśli zacznie oszukiwać przy pomiarach. Pomimo tego, że często jego talerz świecił pustkami, nie bał się ani nie uciekał od pracy. Wpierw regularnie walczył i wypływał daleko w morze, potem jako robotnik. Dawał innym przykład i osobiście przykładał się do stopniowej poprawy jakości życia swojego ludu. Jego ciało wyrobiło się, stało się silne i odporne na niekorzystne warunki. Nabrał jeszcze więcej masy mięśniowej od kiedy Norwegia urosła do rangi jednego z najbogatszych krajów. Nie zrobił się kulturystą, niemniej jednak zaistniał pewien nieprzyjemny konflikt między jego twarzą i resztą ciała. Nie posiada szczególnie męskich rysów, może trochę wręcz kobiece. Chociaż jak na obecne standardy bardziej pasuje łatka przeciętnego i przynajmniej rosnąca moda na metroseksualizm sprawiła, że na tle obecnych „mężczyzn” wypada zgoła korzystnie. Jednakże jego twarde, umięśnione ciało nijak nie współgra z delikatną twarzą.

Tym jeszcze mocniej spotęgowany został ten dualizm przez grzywkę opadającą na jedno oko i złotą spinkę, którą zawsze nosi. Można rzec, że cicha woda brzegi rwie. Niewielu spodziewa się z jaką siłą i szybkością ten niezbyt wysoki mężczyzna potrafi uderzyć i jak wiele zębów wybić za jednym ciosem.

Wpasowuje się wręcz idealnie w schemat osoby pochodzącej z dalekiej północy. Jasna cera, jasne włosy, niebieskie oczy. Te ostatnie posiadają jednak chłodny, ciemny odcień, podobny do granatu nieba tuż po zachodzie Słońca. Tak, jak cała jego twarz, rzadko zauważyć można w nich iskierki uczuć. Zwykle obojętne i odległe, nie wyrażają nic poza bezbrzeżną obojętnością na cały świat.

Zaspany, flegmatyczny głos i swoista powolność reakcji rzucają niezbyt przyjemne światło na Norwegię. W połączeniu z tym, co zwykł robić – od pochwalenia Egilla po mordowanie kobiet i dzieci – sprawiają, że przykleić mu można łatkę psychopaty wypranego z emocji. Nie jest to do końca prawdą. Norweg i owszem, posiada uczucia, lecz nie czuje potrzeby okazywać je światu. Wydaje się być niby maszyna, zawsze dobrze ubrany, zadbany, czysty i opanowany. Koszula nienagannie wyprasowana, krawat odpowiednio zawiązany, buty wypastowane.  Już Wikingowie jawili się ludom dookoła jako dziwaki, którzy regularnie biorą kąpiel. Używali także mydeł na bazie ługu, aby rozjaśniać włosy. Nic wobec tego dziwnego, że Sigurd wyrósł na pedanta, którego potrafi rozdrażnić krzywo zapięta koszula.

Nie jest to jednak jedyna pamiątka po tamtych czasach. Na przednich zębach ma wyryte pięć poziomych kresek. Czy to jakaś osobliwa blizna po walkach? Tak można sądzić. Prawda jest jednak jeszcze bardziej zaskakująca. Te ryty zrobił sobie sam. Kiedyś wypełniał je jeszcze żywicą zmieszaną z czerwonym barwnikiem, by były bardziej widoczne. Po co, ktoś może zapytać, zadawać sobie taki ból? Wikingowie czynili to, by udowodnić innym swoją odwagę. Była to także prosta, psychologiczna sztuczka. Jeśli takie rzeczy jestem zdolny zrobić sobie, pomyśl, co się stanie z tobą, jak już cię złapię. Działała zaskakująco sprawnie.


C H A R A K T E R
The coldest blood runs through my veins

Norwegię jest w stanie opisać jedno zdanie – „rób wszystko co można, aby przetrwać”. Urodzony na zimnych, pustych, skalistych ziemiach nie był zdolny rozwijać rolnictwa czy hodowli. Jedyne, co udało mu się udomowić, to psa, do których obecnie Sigurd ma pewien sentyment. Pełny i nieograniczony dostęp do morza sprzyjał jednak rozwijaniu rybołóstwa. Lata mijały, a ludność zlała się w jedno z innymi zamieszkującymi półwysep Skandynawski, tworząc to, co obecnie nazwać można kulturą wikińską. Szybko jednak nastąpił pewnego rodzaju rozłam. Swionowe z Gotami, będący przodkami Szwedów, ruszyli podbijać Ruś. Danowie (przodkowie Duńczyków) i Normanowie (przodkowie Norwegów) ruszyli razem w morze. To był pierwszy raz, kiedy chłopak nawiązał bliższe stosunki z kimś, kto później nazywał się Danią. Samemu jednak Sigurdowi brakowało wówczas świadomości bycia Norwegią. Tworzyła go jedynie mieszanina ludów głęboko wierzących w magię animalistyczną, on sam zaś robił i wspierał to, co uznawał za absolutnie konieczne. Jeśli nie ma w swoim kraju jedzenia, metalu czy innych surowców, z pewnością mają to inni. Wobec tego grabił, łupił i puszczał czerwonego kura na dachy każdej wioski, na którą natrafił podczas swych licznych podróży. Ramię w ramię z Danią napadali Irlandię i Anglię, podbili wyspę Man, północną Szkocję, Walię, Hebrydy i Orkady. Zakładali liczne, małe państewka wszędzie, gdzie się zatrzymali. Siali strach w sercach każdego, kto o nich usłyszał do tego stopnia, że gdy stanęli pod bramą Paryża, Francuzi woleli oddać im kawałek Normandii aniżeli z nimi walczyć.

Sigurd nie był jednak zaślepionym rządzą mordu brutalem. Od zawsze charakteryzowała go pewna przenikliwość i spryt, które pozwoliły mu nie tylko udoskonalić łodzie i umożliwić dotarcie niemalże pod wybrzeże Afryki, lecz także rozwinąć liczne kontakty handlowe. Handlowali z każdym, kto tego pragnął. Jeśli nie wyrażał chęci pertraktowania po dobroci, uprzednio zarżnęło się paru jego ludzi. Jeśli nadal odmawiał, wybijano w pień całą wioskę i zabierano wszystko, co było zdatnego do zabrania.

To było niepodzielnie konieczne, by nie umrzeć z głodu. Sigurd zatem nie posiadał oporów moralnych przed przelewaniem krwi niewinnych.

Państwo wyrosłe na kulturze łupienia i mordowania, które w pewnym momencie zdołało pokonać niechęć do samego siebie i zebrać się pod berłem jednego króla zostało zgubione właśnie przez władcę. Czyż to nie ironia? Parę wieków wystarczyło, by buńczuczni oraz swawolni Wikingowie zapomnieli jak to jest mieć samosąd i gdy ich król zmarł bezpotomnie, zupełnie stracili głowy. Wyciągnęli ręce do Szwecji, która zesłała im władcę... Nie do końca takiego, jak Norwegowie oczekiwali. Wobec tego szybko został zdetronizowany, a Sigurd z jego ludźmi powrócili do punktu wyjścia. Unia Kalmarska, to, co miało uratować Norwegię przed popadnięciem w anarchię, bardzo szybko stało się jej klęską. Czarna śmierć przetrzebiła ludność, posyłając do piachu ponad połowę. Norwegia prędko stała się najsłabszym krajem w Unii, co skrzętnie wykorzystała Dania. Jego własny brat, istota do tej pory bliska i z którą łączyły Norwega więzy mocniejsze niźli polityka, wbił mu nóż w plecy.

Lecz nie tylko on. Norweska szlachta odwróciła się od Sigurda, pozwalając się wynarodowić i stając się szlachtą duńską. Duńczycy masowo napływali do Norwegii wypierając zeń rodzimą ludność. Niewielkie powstania nie były w stanie uratować upadającego kraju. Norwegia została zdegradowana do klasy chłopstwa i robotników, którzy pracowali w cieniu zarządców duńskich.

Sigurd jednak nie ugiął się. Był słaby. Biedny. Wyniszczony, zdominowany i poniżony. Nie pochylił jednak głowy przed Danią. Nie dał sobą pomiatać. Może i Dania posiadł jego ziemię, ale nigdy nie posiadł jego samego. Sigurd ma pokłady dumy, której nie udało się zgnieść duńskim butem. Charakteryzuje go także upór i zawziętość. Opierał mu się i robił wszystko, aby przeżyć. Z każdej stytuacji jest stosowne wyjście. Czasem tylko trzeba wytrwałości, by je znaleźć. Czasem sprytu, aby otworzyć zamek. Czasem siły, by wyważyć drzwi. A nader wszystkiego odwagi, by wykorzystać okazję. Żadnej z tych cech Norwegii nie brakowało. Pod nosem Danii rozwijał handel i marynarkę, cicho i nie afiszując się. Aż miał większą flotę niż Anko.

Wojny napoleońskie znacząco osłabiły Danię, co sprawiło, że musiała dać nieco wolności Norwegii, aby sama sobie jakoś radziła. To wydarzenie stanowiło furtkę do przyszłego odzyskania niepodległości. A przynajmniej oddzielenia się od Danii, chociaż może dokładniej – lecz mniej powabnie – zostania sprzedanym Szwecji. Niczym lalka, nagroda czy inna ozdóbka. Sigurd był przeciwny. W pewien sposób uprzedzony. Miał złe wspomnienia po Unii Kalmarskiej. Zapierał się i jawnie dawał do zrozumienia, że bez odpowiednich przywilejów i niepodległości nie wejdzie w kolejne układy. Zdążył uchwalić konstytucję i tym razem miał po swojej stronie wojsko. Szwecja szybko zrozumiała, że Norwegia nie jest już kukłą, której można dorobić sznureczki i pociągać za nie, bo braknie jej siły zaprotestować.

Zgodziła się zatem, ba, nawet znacząco przyczyniła się do tego, by Norwegia wstała z kolan. Tych kolan, na które po wojnach napoleońskich posłała Sigurda Dania z Anlią. Anko wbił Norwegii nóż w plecy kolejny raz, okładając towary norweskie wysokim cłem. Anglia zerwała kontakty handlowe, preferując importować artykuły z Kanady. Rosnące, nowofunlandzkie rynki sprzedaży ryb wypierały norweskie. Zakłady upadały, przedsiębiorstwa bankrutowały, Norwegia ponownie stanęła na krawędzi głodu i ubóstwa. Tym jednak razem została wyratowana szwedzką ręką, zaś na tę pomoc otworzyła się. Może w desperacji, może widząc w tym szansę. Jednakowoż, Sigurd nie żałował.  Reformy nie były już – jak za czasów Danii – wprowadzane siłą i nie miały na celu wynarodowienia Norwegów. Wręcz przeciwnie. Rozwijał się przemysł, kwitła gospodarka, ludzie odzyskiwali tożsamość narodową. Z czasem także niepodległość.

Jednak stare rany nadal bolały i pierwsze próby nawiązania współpracy oraz zacieśniania więzów między krajami skandynawskimi spotykały się z niechęcią Sigurda. Szczególnie nienawidzi on Danii. Uważa go za idiotę, którego zaślepiła żądza władzy.

Oczywiście, każdy popełnia błędy. Aczkolwiek raz. Nie dwa. A już na pewno nie trzy. Trzecim błędem było odebranie Sigurdowi Islandii. Norwegia przez wieki, ujmijąc to zgrabnie, dorzucała swoje trzy grosze do sytuacji Egilla. Mniej lub mocniej zarządzała jego ziemiami, gasiła bunty i godziła wojny domowe. Sam Islandia wielokrotnie uciekał się do tego, by to właśnie Sigurd wydawał osądy i interweniował. Egill od zawsze był malutkim braciszkiem Norwegii, za którego należy podejmować decyzje i któremu należy ze wszystkim pomagać. Trzymał nad nim pieczę lecz jednocześnie pozwalał miec pewnego rodzaju wolność, taką wolność, na jaką pozwolić może sobie dziecko, które wyprowadziło się z domu rodzinnego do mieszkania po drugiej stronie ulicy. Ta właśnie bliskość ich zgubiła i sprawiła, że Islandia weszła do Unii Kalmarskiej razem z Norwegią. I została w niej, kiedy Sigurda sprzedano Szwedom.

Wszystkie wymienione wydarzenia odbiły swoje piętno na psychice Norwegii. Szczególnie w kwestii dbania o Islandię. Sigurd chce miec pewność, że nie popełni więcej takiego błędu, jak przed laty. Nie wciąnie kolejny raz Islandii w swój własny konflikt ni nie pozwoli, by sam wpadł w tarapaty. Trzyma teraz Egilla pod kloszem, ogranicza jego kontakty z Danią, filtruje jego znajomych, sprawdza historię przeglądarki, zakłada kontrole rodzicielskie na wszelkie urządzenia (nawet lodówkę).

Do tego stopnia zdominował chłopaka, że ten niemalże nie ma własnego życia. Norwegia nie czuje, że robi źle. To wszystko wynika z jego miłości do brata oraz chęci odpłacenia mu za to, że nie był w stanie ochronić go przed brutalną władzą absolutną Danii.

Niemniej jednak Sigurd nie afiszuje się ze swoim uczuciem. W pewien sposób jest nawet oziębły. Nie uśmiecha się i nie mówi za wiele, trzyma się Egilla niczym milczący cień gotowy zaatakować i zrównać z ziemią każdego, kto choćby niewinnie dotknie Islandii.

Bezwzględność z dawnych lat nadal w nim tkwi. Tak samo jak duma, upór czy zawiść. Nie jest typem, któremu łatwo przychodzi wybaczanie. Oliwy do ognia dolewa fakt, iż jest pamiętliwy. A także obecność trolla u jego boku, który wielokrotnie i z pewną dziką rozkoszą pomagał chłopakowi rozliczyć się z Danią oraz kontrolować go. W pewien sposób Sigurd uznał się za samozwańczego strażnika Anko. Teraz, póki Duńczyk jest na poziomie intelektualnym niegroźnego dziecka, Norweg pilnuje by tak pozostało. Wszelkie przejawy powrotu dawnej apodyktyczności, czy nawet nadmiernej głupoty są gaszone przez celny cios.

Zdolność czynienia magii, liczne rozmowy z wróżkami i niebywale głęboko zakorzeniona wiara w nordyckich bogów stanowią niezwykły ewenement, gdy dodać je osobie, która – zdawać by się mogło – stąpa twardo po ziemi i jest niezwykłym realistą. Nawet w pewien sposób pesymistą, który sądzi, że tylko sam jest w stanie najlepiej wykonać każdą pracę. Nie pozwala, aby przypadek rządził czymkolwiek. Dopilnowuje współpracowników, szlifuje swoje umiejętności, wyszukuje najlepsze okazje i wykorzystuje je w pełni.

Obecność ropy naftowej pozwoliła mu wspiąć się na szczyty i zrzucić piętno wieśniaka zależnego od innych. Teraz to on ustala zasady gry na arenie międzynarodowej i nie zamierza z tego przywileju rezygnować. Przed laty mordował, by zapewnić swoim ludziom dobrobyt. Teraz codziennie pracuje od rana do wieczora nad papierami i przed ekranem laptopa, by to bogactwo utrzymać. Nie uważa, że upadł. Nie sądzi także, że jest to zajęcie niegodne Wikinga. Był piratem północy tylko dlatego, iż taka wystąpiła konieczność. W dzisiejszych czasach pojawiła się potrzeba bycia biznesmenem. Wobec tego jest nim. Zimnym, odległym i flegmatycznym panem w garniturze, z którym rozmowa rzadko się klei. Przesadyzm dbania o pozycję każe mu zważać na to co i do kogo mówi. Informacje wszak są równie potężne co czołgi. Wobec tego ewentualny rozmówca spotka się z oziębłością i wyrafinowanymi technikami manipulacji, które na celu mają wyciągnięcie jak największej ilości informacji z nieświadomego gawędziarza, jaki przejawił odwagę zaczepić Sigurda.

Norweg jest także perfidny i dwulicowy. Z jednej strony stawia niesamowity nacisk na savoir vivre, z drugiej zaś zdolny jest przywitać nielubianą osobę poprzez przyłożenie buta do jej twarzy. Pomimo pewnego sentymentu, jaki żywi do braci, nauczył się na swoich błędach, że ograniczać należy nawet zaufanie względem rodziny. Przeświadczony jest o tym, iż może liczyć tylko na siebie i sam najlepiej wie, co robić. Będzie przytakiwał, będzie się zgadzał, a potem i tak zrobi po swojemu. Wielokrotnie jednak nie traci czasu nawet na słuchanie. Zdolny jest do bezczelnego ignorowania większości ludzi. Zupełnie inaczej zachowa się przy Islandii, dla którego stara się być przykładnym bratem, inaczej zaś będąc samemu.


R E L A C J E
So how did it feel? When you held the knife

That you stuck right in my back a thousand times



Islandia
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Proin nibh augue, suscipit a, scelerisque sed, lacinia in, mi. Cras vel lorem. Etiam pellentesque aliquet tellus. Phasellus pharetra nulla ac diam. Quisque semper justo at risus. Donec venenatis, turpis vel hendrerit interdum, dui ligula ultricies purus, sed posuere libero dui id orci. Nam congue, pede vitae dapibus aliquet, elit magna vulputate arcu, vel tempus metus leo non est. Etiam sit amet lectus quis est congue mollis. Phasellus congue lacus eget neque. Phasellus ornare, ante vitae consectetuer consequat, purus sapien ultricies dolor, et mollis pede metus eget nisi. Praesent sodales velit quis augue. Cras suscipit, urna at aliquam rhoncus, urna quam viverra nisi, in interdum massa nibh nec erat.



D O D A T K O W E
When Hell freezes over, I'll start calling it Heaven



avatar

Norwegia

Liczba postów : 1
Join date : 02/05/2017


Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: [BUDOWA] Karta wymaga przemodelowania, proszę nie czytać

Pisanie by Wyspy Cooka on Czw Maj 04, 2017 2:16 am

*Czyta*

_________________


Loving you is like staying underwater

avatar

Wyspy Cooka

Liczba postów : 26
Join date : 03/01/2017


Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach