Keywords

Latest topics
» Nieobecności
Sob Cze 17, 2017 3:14 pm by Białoruś

» Skojarzenia
Czw Cze 15, 2017 10:32 pm by Dania

» Reakcje
Czw Cze 15, 2017 10:30 pm by Dania

» Parowanie
Pon Cze 12, 2017 8:59 pm by Argentyna

» Niekończąca się opowieść
Nie Cze 04, 2017 8:16 pm by Czarnogóra

» Otwórz książkę...
Nie Cze 04, 2017 8:13 pm by Czarnogóra

» Muzycznie
Nie Maj 21, 2017 6:36 pm by Korea Północna

» Banowanie
Nie Maj 21, 2017 6:35 pm by Korea Północna

» Rozwiń skrót
Sob Maj 20, 2017 12:19 am by Anglia

wymiana
Font

Sei mein Licht / Vertu ljós mitt

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Sei mein Licht / Vertu ljós mitt

Pisanie by Austria on Sob Mar 18, 2017 6:08 pm

Las, to piękne miejsce. Pełne spokoju, ciszy, jakby skrywało między gałęziami swoją tajemnicę. Często otacza zapomniane miejsca, ruiny, opuszczone cmentarze lub dziwacznie ułożone kręgi kamienne. Las jest ponadto domem dla wielu istot, w tym wierzy się,że także tych nienaturalnych. Czasem nazywa się go też domostwem duchów.
Rod już bardzo dawno żadnego ducha nie spotkał...
W zimie bardzo rzadko do lasu się wybierał, chociaż zdarzało mu się. Zawsze jednak przechodził go strach po kilkunastu minutach wędrówki i ostatecznie zawracał. Poza tym zimą szybko robiło się ciemno, a on nie chciał się zgubić, choć zdarzało mu się to zdecydowanie zbyt często.
Jednak po stopnieniu śniegów na nizinach, kiedy temperatura zaczęła przekraczać dziesięć stopni wrócił do częstych wędrówek na łono natury. Teraz było najlepiej, owady jeszcze spały, dzień był już dłuższy, ale jeszcze nie gorący. Idealnie na szukanie tajemnic.
Po półgodzinnej wędrówce po lesie ostatecznie zboczył ze ścieżki i zaczął przedzierać się przez gałęzie. Sam nie wiedział, gdzie idzie, podpowiadała mu intuicja. Stare gałęzie strzelały pod jego mocnymi kozakami, pierwsze liście ocierały się o jego ciemny płaszcz. Rod był wniebowzięty. Nie słuchał muzyki, słuchał pierwszych treli ptaków, skupiał się na naturze. Wiele wspomnień wracało do niego, jakby płynęły wartkim strumieniem wprost do jego wyobraźni.
Odetchnął głęboko i rozejrzał się ostatecznie. Las otaczał go ze wszystkich stron. Czuł się przez to dziwnie wolny, ale intuicja podpowiadała mu, że nie jest tu sam...
avatar

Austria

Liczba postów : 26
Skąd : Wien
Join date : 28/11/2016


Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sei mein Licht / Vertu ljós mitt

Pisanie by Islandia on Sob Mar 18, 2017 9:40 pm

Ten las był wyjątkowy. Tu zwykle wszystko budziło się do życia później niż gdzie indziej.

Tego roku było inaczej, istoty wcześniej ujrzały wiosenne światło. Ptaki rozpoczęły poszukiwania partnerów, podobnie jak inne zwierzęta, rośliny przebijały się przez nieposprzątaną ściółkę leśną aby ukazać swe piękno.

Młody Ragnarsson wolał jednak podziwiać to wszystko z góry. Jakże w tym momencie żałował, że nie ma jeszcze tylu liści na drzewach, by mógł się pod nimi skryć. Ale przed kim się chować gdy jest się samemu...? Ah! Trzask gałęzi! Czyżby ktoś zapragnął odwiedzić to miejsce? A może po prostu ktoś poluje? W końcu wiosną najłatwiej... pomyślał. Jednak przestał się obawiać, gdy tylko ujrzał znajomy płaszcz. Postanowił poczekać u góry, tak mimo wszystko bezpieczniej.
avatar

Islandia

Liczba postów : 39
Skąd : Z Reykjaviku~
Join date : 15/12/2016


Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sei mein Licht / Vertu ljós mitt

Pisanie by Austria on Sob Mar 18, 2017 10:14 pm

Wrażenie nie dawało mu spokoju, jednakże Rod nie wpadł na to, by spojrzeć między gałęzie i doszukiwać się nadzwyczajnie dziwnych ptaków. Szukał ruin, wspomnień. Po chwili namysłu ruszył dalej, spokojnie odgarniając sobie gałęzie z trasy. Jakiś jeż śmignął mu kolo butów, z dziupli wyjrzała wiewiórka. Podobało mu się tu.
W danym momencie zauważył błądzącego lisa. Natychmiast zatrzymał się pod jednym pniem, by obserwować istotę i by jej nie spłoszyć, zwierzak wydawał się jakby zdezorientowany. Rozglądał się biernie, błądził łapami w gałęziach i węszył po dopiero co budzącym się świecie. Ale dla Roda był idealny. Był istnych duchem tego lasu~

_________________
avatar

Austria

Liczba postów : 26
Skąd : Wien
Join date : 28/11/2016


Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sei mein Licht / Vertu ljós mitt

Pisanie by Islandia on Nie Mar 19, 2017 10:56 am

Sigurður oparł się wygodnie o pień drzewa i obserwował Austriaka błądzącego wśród krzewów i mniejszych drzew. Spojrzał na tę samą wiewiórkę, która za chwilę siedziała obok niego. Islandczyk jednak nie chciał nawiązać z nią bliższych stosunków, więc rzucił jej orzeszki wygrzebane z kieszeni. Gdy zwierzątko zajęło się jedzeniem, Ragnarsson zaczął wygwizdywać melodie, które zwykły wyśpiewywać ptaki o tej porze roku.
- Trili trili ćwir ćwir, panie Rodreich, tu jestem~
Chciał zwrócić na siebie uwagę, jak nigdy. Zrobił to dlatego, że miał już trochę dosyć samotności.
avatar

Islandia

Liczba postów : 39
Skąd : Z Reykjaviku~
Join date : 15/12/2016


Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sei mein Licht / Vertu ljós mitt

Pisanie by Austria on Pon Mar 20, 2017 5:42 am

Zatrzymał się nagle i spojrzał w gałęzie drzew, jeszcze prawie że gołe. Drobny uśmiech pojawił się na jego buźce, sam Rod podszedł do tegoż pnia, przyglądając się mu z zaciekawieniem jak i z lekkim rozbawieniem.
- Jakiż przedziwny rodzaj ptactwa, nie widziałem go jeszcze... - mówił niby sam do siebie, aczkolwiek wyraźnie spoglądając na Sigurða - Może powinienem go sfotografować?
Wiatr delikatnie trącił mu włosy, Rod nie miał dziś kapelusza, więc i nie miał się o co troszczyć. Prawdę mówiąc, Isiu go zaskoczył swoją obecnościa tutaj. Rod miał nadzieję na nieco samotności, zadumy podczas poszukiwań, a tymczasem trafił na kraj, który (notabene tak jak on sam) nie był znany ze śmiałości, czy otwartości towarzyskiej. Nikt jednak nie wspominał o poczuciu humoru.

_________________
avatar

Austria

Liczba postów : 26
Skąd : Wien
Join date : 28/11/2016


Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sei mein Licht / Vertu ljós mitt

Pisanie by Islandia on Sro Mar 22, 2017 7:55 am

- Nie wydaje mi się żebym był aż tak rzadkim gatunkiem, że trzeba by było mnie fotografować...

Sigurður zeskoczył z drzewa i schował rękę w rękaw. Ukrywał zadrapanie na prawej kończynie, z którego sączyła się krew po tym jak spadł wcześniej z tego samego drzewa. Zachichotał opierając się o pień plecami do Roda.

- Czyż niepiękny jest las o tej porze roku...? - szepnął do niego na tyle głośno by ten go usłyszał.
avatar

Islandia

Liczba postów : 39
Skąd : Z Reykjaviku~
Join date : 15/12/2016


Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sei mein Licht / Vertu ljós mitt

Pisanie by Austria on Sob Mar 25, 2017 1:12 pm

- Nie wydaje Ci się, paniczu? - pozwolił sobie przystanąć obok chłopca, aby mieć mimo wszystko pogląd na jego buźkę. - Nie spotykam panicza za często, stąd i dla mnie spotkanie jest niezwykłe.
Nie zauważył jego ukrywania czegoś pod rękawem, po chwili zerkania na młodocianą twarz Sigurða skoncentrował się znów na roślinach. Na całej aurze ich otaczającej, zarówno w rozumieniu pogodowym jak i odczuwalnym.
- Jest piękny... ale i tajemniczy. Chcesz dołączyć do mnie i przeczesywać go razem?
Z tymi słowy ruszył dalej w sobie tylko znanym kierunku, zerkając przez ramię, czy chłopak pójdzie za nim.

_________________
avatar

Austria

Liczba postów : 26
Skąd : Wien
Join date : 28/11/2016


Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sei mein Licht / Vertu ljós mitt

Pisanie by Islandia on Sro Mar 29, 2017 4:44 pm

- Spotykamy się nieczęsto, lecz na pewno nie jestem Panu obcy, Panie Rodreich~
Ruszył za nim powoli klękając co jakiś czas. To na kwiatka spojrzał, to przejechał palcami po korze drzewa. Po chwili zatrzymał się na dłużej i położył się na ziemi. Oparł się o leżąca przed nim kłodę. Patrzył. Jakieś 300 metrów dalej, między drzewami ścigały się jastrzębie. Wyglądały jakby tańczyły w powietrzu. Gdy jeden leciał w lewo, to drugi w prawo, zaraz do siebie wracały i tak w koło macieju. Kiwnął głową Austriakowi, żeby się do niego przyłączył.
avatar

Islandia

Liczba postów : 39
Skąd : Z Reykjaviku~
Join date : 15/12/2016


Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sei mein Licht / Vertu ljós mitt

Pisanie by Austria on Sro Kwi 05, 2017 7:20 pm

- Nie jest panicz, tutaj nie sposób zaprzeczyć. Ciężko być sobie zupełnie obcym w Europie. Chociaż... zdarzają się i takie przypadki. - odparł po namyśle, widząc jego gest. Zwrócił się do niego całkiem i po cichu podszedł, kucając obok Sigurda.
Jastrzębie wirowały jak zaczarowane, uderzając miarowo skrzydłami, kiedy tylko naprawdę potrzebowały. Mknęły raz ku jednemu krańcowi, to ku drugiemu, wydając z siebie przedziwne okrzyki. Malo brakowało, a mogłyby zacząć ze sobą walczyć.
- Zastanawia mnie ich obecność tutaj. - mruknął Rod cicho - Ten las znajduje się relatywnie blisko miasta. Jastrzębie zazwyczaj stronią od ludzi. Dziwne, że te dwa się tutaj zapędziły.
Spojrzał na najbliższe drzewo i dojrzał wyglądającą niepewnie wiewiórkę z dziupli. Syknął pod nosem, próbując ją tym przegonić. Jeszcze drapieżcy ją zauważą!

_________________
avatar

Austria

Liczba postów : 26
Skąd : Wien
Join date : 28/11/2016


Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sei mein Licht / Vertu ljós mitt

Pisanie by Islandia on Sro Kwi 12, 2017 9:11 pm

- Często bywa, że w pogoni za czymś ważnym zapominają gdzie są... - wyszeptał. Bardzo bliskie były mu te słowa. Ptaki wzbiły się w górę i korkociągiem poleciały w dół. Rzadki widok. Tak, jak uśmiechnięty Islandia. Niewielu miało szczęście zobaczyć go z uśmiechem na twarzy. Do takich ludzi należał również ten Austriak. Ice spojrzał w stronę małego zwierzątka na drzewie i na jego usta wstąpił z lekka demoniczny uśmiech. Ciekawie byłoby, gdyby jastrzębie zaczęły walczyć o zdobycz. Lepiej, gdyby się nim publicznie dzieliły.

sadyści są wśród nas
avatar

Islandia

Liczba postów : 39
Skąd : Z Reykjaviku~
Join date : 15/12/2016


Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sei mein Licht / Vertu ljós mitt

Pisanie by Austria on Nie Kwi 16, 2017 3:48 pm

Sam nie wiedział, co było dziwniejsze, oba zjawiska - morderczy taniec jastrzębi jak i uśmiechnięty Isiu wywoływały w nim mieszane odczucia. Jastrzębi się zwyczajnie bał, uważał, że mogą ich zaatakować w każdej chwili. Sigurdur z uśmiechem wyglądał jak laleczka, jak coś nie do końca naturalnego. Przynajmniej Rod tak uważał.
Szept dobiegł go nagle i uderzył w niego niczym nagły podmuch powietrza.
- ... oby zapominały jedynie o tym, gdzie są. - odparł zdławionym głosem, odsuwając się jednak w drugą stronę.
Wtem nagle ptaki jakby go zobaczyły, ponieważ odbiły się skrzydłami i ruszyły w ich stronę z impetem. Rod padł szybko na trawę, odruchowo chowając głowę w ramiona, jednak ptaki odbiły się skrzydłami pół metra od ziemi i poszybowały wyżej do nieba.

_________________
avatar

Austria

Liczba postów : 26
Skąd : Wien
Join date : 28/11/2016


Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Sei mein Licht / Vertu ljós mitt

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach