Keywords

Latest topics
» Nieobecności
Sob Cze 17, 2017 3:14 pm by Białoruś

» Skojarzenia
Czw Cze 15, 2017 10:32 pm by Dania

» Reakcje
Czw Cze 15, 2017 10:30 pm by Dania

» Parowanie
Pon Cze 12, 2017 8:59 pm by Argentyna

» Niekończąca się opowieść
Nie Cze 04, 2017 8:16 pm by Czarnogóra

» Otwórz książkę...
Nie Cze 04, 2017 8:13 pm by Czarnogóra

» Muzycznie
Nie Maj 21, 2017 6:36 pm by Korea Północna

» Banowanie
Nie Maj 21, 2017 6:35 pm by Korea Północna

» Rozwiń skrót
Sob Maj 20, 2017 12:19 am by Anglia

wymiana
Font

Y Ddraig Goch ddyry gychwyn.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Y Ddraig Goch ddyry gychwyn.

Pisanie by Walia on Pią Mar 03, 2017 11:53 pm


Cymru - Walia




Imię: Arwyn

Nazwisko: Kirkland (Gwynedd)

Charakter:
Najprawdopodobniej najspokojniejszy i najbardziej opanowany z Kirklandów. Osoba, która od siłowych rozwiązań woli te ugodowe, co nie zmienia faktu, że jeżeli przeszkadzający delikwent zaczyna przesadzać i to wyjątkowo, nie zawaha się go walnąć w łeb. Tak dla przypomnienia, że inni też tu żyją i nie życzą sobie takiego zachowania. Rzadko się to jednak zdarza, bo wyprowadzić go z równowagi mało kto i co potraf, a fakt, że tyle w życiu przeżył, dodatkowo to utrudnia. Nie należy również do wylewnych osób, a wszelkie uczucia woli w sobie tłumić niż je otwarcie komuś pokazać, szczególnie jeżeli jest mu całkowicie obcą osobą. Nie mówiąc, że na nowych znajomościach niezbyt mu zależy, lata izolacji i bycia pod czyimś butem robią swoje. Tak samo można mieć mylne wrażenie, że nic go nie obchodzi i niczym się nie martwi. No dobra, faktycznie na większość ma olewczy stosunek i zgodnie z zasadą "miej wylane, a będzie ci dane" nie bierze sobie niczego do serca, co w jego opinii nie zasługuje na tak długie rozpamiętywanie. Z drugiej strony, gdy naprawdę na czymś mu zależy, będzie do tego tak długo dążył, aż to osiągnie z jak najlepszym rezultatem. Jest to widok jednak na tyle rzadki, że pewnie i by samego Anglika zadziwił, bo cóż, Walijczyka można zaliczyć do wyjątkowo leniwych osób. Z drugiej strony jest bardzo tolerancyjny (bądź odporny na wszelkie dziwactwa) i nawet najdziwniejsze zachowanie zaakceptuje po prostu skinieniem głowy. Wychodzi z założenia, że nie jego sprawą jest to, jak ktoś się ubiera czy zachowuje, więc czemu miałby robić o to jakiekolwiek problemy? Bezsensowne. Na pierwszy rzut oka może się wydawać poważny, ale dajcie mu trochę alkoholu a poznacie jego całkiem inne oblicze. Pytanie tylko, czy lepsze. Mimo słabej głowy, oczywiście nie stroni od tego rodzaju trunków, bo przecież alkohol jest taki przyjemny w obyciu. I świat wtedy od razu się robi kolorowy i nie ma czym się przejmować. No po prostu wypisz, wymaluj jak w bajce! A potem przychodzi szara rzeczywistość i urocza randka z pochylaniem się nad ubikacją. Kocha wszelkie legendy i baśnie, nie mówiąc, że zna ich naprawdę dużo i z prawdziwą przyjemnością może je poopowiadać. Na pewno w miłym odbiorze ich przez innych pomaga mu melodyjny głos, dzięki czemu bardzo dobrze wychodzi mu również śpiewanie. Ogólnie jest muzykalną osobą, lubującą się w graniu na instrumentach. Niektórzy woleli przez te wszystkie wieki walczyć, zdobywać i podporządkowywać sobie innych, a niektórzy skupić na kulturze. Po co w ogóle komu do szczęścia niepodległość? Tu właśnie rodzi się pewien temat, którego nie powinno się pomijać. Ta, niepodległość. Nigdy za bardzo o nią nie krzyczał, a nawet dopiero niedawno wśród jego ludu zaczęło się odradzać poczucie jakiejkolwiek odrębności i chęć ratowania języka walijskiego oraz kultury (i pomińmy, że przez to, że Anglicy na nich naciskali, by coś z tym zrobili. Poziom chęci niepodległości: Walijczycy). Nie spieszy mu się jednak do jakiejkolwiek większej samodzielności, bo zwyczajnie jest mu dobrze, tak jak jest. Nie widzi w takim myśleniu żadnego problemu.
Z niewiadomych przyczyn ma słabość do białych i puszystych owieczek, ale prosimy sobie odpuścić wszelkie angielskie dowcipy o Walijczykach pieprzących owce. Bo to było dawno i nieprawda! Tak.
Jeszcze jedno słowo, które potrafi wzbudzić w Arwynie całą gamę uczuć - rugby i pomimo tego, co może się wydawać, nie jest to w jego opinii zwykła gra. To gra o coś więcej, dlatego nie ma co się dziwić, że naprawdę podchodzi do tego dość emocjonalnie. Oczywiście zważając na jego skalę okazywania uczuć.

Wygląd:
Młody mężczyzna o średnim wzroście i dość szczupłej budowie, co wcale nie oznacza, że jest słaby. Wręcz przeciwnie, bo posiada w ręku wystarczająco dużo siły, by poradzić sobie z niektórymi osobami. Myślicie, że porządne naciągnięcie strzały w łuku było lekką i bezproblemową czynnością, z którą każdy sobie poradzi? Ma krótkie, żyjące swoim własnym życiem włosy w kolorze brązu wpadającego już w odcienie rudego, tak charakterystycznego dla Celtów. Ma dość bladą cerę, a kolejną wręcz rodzinną cechą jest posiadanie zielonych oczu, uważnie obserwujących otoczenie albo wypatrujących owcę. Nie należy zapomnieć jednak o rzeczy, bez której Kirkland nie mógłby być Kirklandem - krzaczastych Brwiach, które całkowicie mu nie przeszkadzają. Doprawdy, ludzie nie mają już się o co czepiać?
Co do ubrania, to woli postawić na wygodę niż na modę, ignorując ją zupełnie. Byle wyglądać jak człowiek. Tak więc szybciej zobaczy się go zwykłych codziennych ubraniach niż w takim garniturze, który jest w końcu zarezerwowany na jakieś ważniejsze okazje, gdzie mają takie zabawne wymagania.


Relacje:

Jeżeli chodzi o rodzinę, to niestety nie da jej się wybrać i należy pogodzić się z faktem, że jest taka a nie inna, ale tak po cichu może dodać, że jednak mu na niej zależy. W jakimś stopniu. I chyba jest tą osobą, która ma z całością dobre kontakty.

Anglia
To się nazywa złośliwość losu, sam nauczył dzieciaka strzelać z łuku, by ten później z tej samej broni go podbił, dzięki czemu zdobył jakże zaszczytny tytuł "pierwszej kolonii Anglii". Zważając na ich wspólną historię, powinien czuć do niego niechęć i to tak wielką jak z Londynu do takiego Sydney. Tak jednak nie jest, bo nie ma aż tak wielkich żali do swojego młodszego braciszka o to wszystko. Było, minęło, a Anglik zapunktował sobie u niego tym, że daje pieniądze na odnowę jego kultury. Ba, nawet ją zainicjował! Przemilczymy już przez kogo została ona zniszczona, kto zabił jego króla, kto zakazał używania walijskiego, zatopił jedną z walijskich wiosek i wiele innych niemiłych spraw. Mógłby nawet powiedzieć, że go lubi i w razie potrzeby naprawdę by mu pomógł. No cóż, siedzą już razem w jednej unii od... XIII w.? Najwyraźniej się przyzwyczaił, a i nie ma co tak narzekać, bo naprawdę dobrze mu się na dzień dzisiejszy żyje i chyba jako jedyny nie krzyczy na całe gardło o jakiejkolwiek niepodległości.

Kornwalia
Prawdę mówiąc, to najbliższa (i pod względem pokrewieństwa) mu osoba z całego rodzeństwa, która jest dłużej pod butem Anglika niż on! Nic więc dziwnego, że potrafią się w tej dziedzinie idealnie zrozumieć, a to jedynie czubek góry lodowej. I nie chodzi wcale o podobieństwa w ich językach, dzięki którym Walijczyk mógłby spokojnie dogadać się z Kornwalią po walijsku, a ten z nim po kornijsku. Po prostu lubi spędzać z nim czas, nawet gdyby mieli siedzieć w ciszy kolejne godziny i nie ma takiej rzeczy, której by Ruanowi odmówił. Bo to taki jego braciszek, cokolwiek by Kornwalia o tym nie sądził.

Bretania
Tak jak w przypadku Kornwalii, Bretanię również zaliczyłby do bardzo bliskiej rodziny, chociaż fakt bycia odizolowanym od siebie znacząco wpłynął na ich relacje. Ale tak naprawdę wszystko jest do ustalenia, jakby się Bretania pojawiła :c Na pewno żywi do niej ciepłe uczucia, nadal pamiętając, że jego ludzie uciekali w gorszych czasach na bretońskie ziemie, gdzie otrzymali schronienie.

Szkocja/
FREEDOM, kilty, jednorożce, Nessie. Brat, z którym za dawnych czasów wyganiało się ze swoich ziem Rzymian. Nie mają może najbliższej relacji z całego rodzeństwa, ale z miłą chęcią wypije z nim coś mocniejszego i powspomina stare dzieje. Jako, że Arwyn nie jest kłótliwą osobą, chyba nigdy się tak poważnie nie posprzeczali, jednak również bardzo prawdopodobne, że mógł już o tym zapomnieć.

Irlandia
Starsza siostra, która uwolniła się z tej całej Unii i gdzie zielony kolor wręcz cię terroryzuje występowaniem prawie na każdym kroku. Tak jak w przypadku Szkota, czasami męczy go swoim zachowaniem i swoim podejściem do świata, ale jest nastawiony do niej jak najbardziej pozytywnie. Ba, zwyczajnie w świecie ją lubi, również za stare czasy i wspomnienia.

Irlandia Północna
Niewiele miałby tutaj ambitnego do powiedzenia, oprócz tego, że się z bratem dogaduje a wspólnie spędzone chwile wspomina jak najbardziej pozytywnie. Jednocześnie nie odmówiłby mu pomocy, gdyby Colin takowej potrzebował, bo rodzinie się w takiej sytuacji nie odmawia, prawda?

Wyspa Man
Na pewno są w pewnym stopniu spokrewnieni, ale prawdę mówiąc, nigdy nie mieli ze sobą większej styczności. Każdy posiadał swoje zmartwienia i jakoś nie było zbytnio po drodze, więc wyszło jak wyszło, czyli w skrócie neutralnie. To jednak już coś, prawda? Poza tym, skoro nic takiego do Robarta nie ma, to nic też nie stoi na przeszkodzie, by z nim porozmawiać i spędzić trochę czasu. O ile jakoś na siebie wpadną.

Bratankowie, bratanice i wszelkie byłe, bądź i nie, kolonie, którzy chodzą po tym świecie, bo Anglik sobie nie żałował
Neutralnie, pewnie nawet nie wszystkich zna i nie miał za dużo okazji, by się z nimi zobaczyć, ale jak ich widzi, to czuje na sercu takie ciepełko i coś mu mówi, że to w sumie jego rodzina. Nie widzi przeciwwskazań, żeby zamienić z nimi parę słów.
A w tym można dokładniej wymienić:

Nowa Zelandia
Trzeba przyznać, że z nim również potrafi się dogadać i patrząc na tę rodzinę, którą zawdzięczają Anglii, Zelka chyba lubi najbardziej. Mają naprawdę ze sobą wiele wspólnego, od miłości do rugby, dziwne i długie nazwy, po te owce a i do spraw tolkienowskich. Walia jak na fana Śródziemia przystało, z miłą chęcią poleciałby zobaczyć, gdzie były kręcone te filmy, a gdzie również można znaleźć zbudowaną Wioskę Hobbitów.

Argentyna
Zapewne od razu nasuwa się pytanie, co niby taki Walia może mieć wspólnego z tak daleko leżącym krajem w Ameryce Południowej. Jak się jednak okazuje, sporo i powinno paść tu jedno słowo: Y Wladfa (co po walijsku oznacza "kolonia", zaś żeby było jeszcze zabawniej, pełna nazwa pochodzi od Y Wladfa Gymreig, czyli "Walijska Kolonia"). Tak, swego czasu sporo jego ludzi popłynęło do Argentyny w poszukiwaniu lepszego życia, ale również dlatego, że nie podobało im się, jak ich walijskość była tratowana przez Anglików na ich rodzimych ziemiach. Zakładali tam miasta, budowali i ostatecznie można to nazwać pewną "kolonizacją", bo nawet przez to wszystko powstał dialekt języka walijskiego - Patagonian Welsh. Przy czym bez podbojów czy mordów, ot po prostu tam zamieszkali, tworząc mniejszość na tych ziemiach. Nic więc dziwnego, że sam Arwyn żywi do tego kraju dość pozytywne uczucia, pomimo całego tego zamieszania wokół Falkland i jak tylko ma okazję Argentynę spotkać, to i czasami zamienią ze sobą słowo. A w jego przypadku to naprawdę już coś!

Francja
Z jego osobą wiąże się dość zabawna, patrząc z perspektywy lat, historia, jak to dawno temu, podczas nieudanego ataku na Anglię, wojska francuskie skończyły w Walii. Tam, żołnierze po wypiciu sporej ilości alkoholu, widząc grupę Walijek ubranych w swoje narodowe stroje i mające widły, pomylili je z wojskiem angielskim (wszystko przez ten czerwony kolor ubrań!) i od razu się poddali. Arwyn osobiście na dzień dzisiejszy nic takiego do Francisa nie ma, ten może nawet nie kojarzy, że i on brał udział w wojnie stuletniej. Tak, to od niego była większość łuczników, no ale każdy próbował jakoś zarobić na życie, prawda?



Ciekawostki:


  • Praktycznie zawsze był nękany przez inne ludy. Na początku przez Rzymian, później przez najazdy Jutów, Anglów i Sasów. Nawet i przez Anglosasów i proszę bardzo, skończył pod butem Anglii.

  • Tak jak Arthur, również widzi wszelkie magiczne stworzenia i sam posiada magicznego pupila, którym jest Czerwony Smok.

  • Zwierzęciem narodowym Walii jest oczywiście wyżej wspomniany czerwony smok, zaś kwiatem por i okazjonalnie żonkil. Przebije ktoś oryginalnością?

  • Zaś co jeszcze do magii, nie stanowi ona dla niego większego problemu. Owszem, może nie jest w niej już tak biegły jak za starych, druidzkich czasów, ale naprawdę wiele pamięta i niejedną potrafiłby stworzyć magiczną miksturę. W piwnicy nadal trzyma sporo przydatnych ziół, w końcu nigdy nie wiadomo do czego mogą się przydać.

  • Należy wspomnieć, że flaga UK, czyli Union Jack, została stworzona z flag wchodzących w nich państw - Anglii, Szkocji i kiedyś Irlandii. Czujecie, że coś nie pasuje? Owszem, flaga walijska została pominięta, tak samo jak jego wszelkie symbole w godle, o co do dziś ma żal do braci. A wszystko przez to, że przez pewien moment jego państwo przestało istnieć, całkowicie wchłonięte przez Anglię. A tak bajerancko by wyglądało, to wy macie czego żałować.

  • Jeżeli chodzi o autonomię, to cóż, przez wiele lat Walijczykom naprawdę na niej nie zależało. W referendum dotyczącym jego uzyskania, które zorganizowano w 1979 roku, idea zyskała jedynie 12% poparcia mieszkańców. A sam Walia doczekał się jej, jak i prawa do własnego parlamentu dopiero w 1999 roku.

  • Ba, nawet nigdy nie walczyli za bardzo, by uzyskać utraconą niepodległość. Jedynym z bardziej znanych powstań było te z 1440 r. pod wodzą Owaina IV Glyndŵra, ale i ono ostatecznie po kilkunastu latach upadło. A i jeszcze "Rebecca Riots" w XIX w., czyli bunt walijskich rolników i robotników przeciwko oszukiwaniu przez Anglików i nieprzestrzegania praw. Na pewno zwrócili na siebie uwagę, szczególnie, że mężczyźni protestowali przebrani w damskie suknie i nawet odnieśli sukces! Jak być oryginalnym, to na całego, prawda? /

  • Język walijski, nie dość, że wygląda jakby ktoś zamknął oczy i walnął głową o klawiaturę, to jest również jednym z najstarszych języków Europy. Co ciekawsze, jeszcze pod koniec XX wieku obawiano się, że stanie się językiem martwym, dopiero ostatnio zaczął się odradzać. Aby zaprezentować jego piękno, proszę przykład:
    Llanfairpwllgwyngyllgogerychwyrndrobwllllantysiliogogogoch to nazwa miasta w Północnej Walii, które tłumaczy się jako "Kościół Świętej Marii w dziupli białej leszczyny przy wartkim wirze wodnym Świętego Tysilio z Czerwonej Jaskini". Jest to najdłuższa nazwa w Europie i jedna z najdłuższych na świecie.

  • Kiedyś jego kraj znany był również z eksploatacji węgla i wydobywania łupku, ale po II wojnie światowej większość kamieniołomów została zamknięta.

  • Łuki angielskie, to tak naprawdę łuki walijskie, które Anglicy podpatrzyli od Walijczyków i sobie je przywłaszczyli (jednocześnie ulepszając, ale nieważne), bo czemu by nie. To w końcu wcale nie było chamskie. Ani to, że dzięki nim udało się Walię podbić. SKĄDŻE.

  • Walijska drużyna rugby jest wyjątkowo dobra, m.in w 2013 roku ponownie zdobyli tytuł mistrza Pucharu Sześciu Narodów, pokonując w meczu finałowym Anglię, 30:3. Należy tu wspomnieć, że Walijczycy traktują mecze, szczególnie z Anglikami, jako coś poważnego, wręcz jakby bitwę, będącą okazją do zademonstrowania swojego patriotyzmu. Wyobraźcie sobie teraz ich radość. I kolejną radość na pokonanie ich w meczu podczas Pucharu Świata w Rugby 2015.

  • Jest tu więcej owiec niż ludzi, ale to nie ten poziom, co w takiej Nowej Zelandii!

  • Uwielbia corgi. Jeżeli jest coś, co śledzi na temat rodziny królewskiej, to na pewno dotyczy to królewskich psiaków.

  • Było już wspomniane, że kocha smoki? Tak? Nic nie szkodzi, mógłby to powtarzać z milion razy.

  • Tolkien życiem, Tolkien nałogiem.

  • Nie chcecie obrażać jego drużyny rugby.

  • Gareth Bale ♥

  • I wiele innych ciekawych rzeczy można o tym kraju wyczytać, ale na koniec mogę zarzucić angielskim sucharem:
    A Welshman was counting his sheep.
    "205, 206, 207, Hello darling, 209, 210..."
    Ha. Ha. Ha.



Psst.:
avatar

Walia

Liczba postów : 10
Join date : 03/03/2017


Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Y Ddraig Goch ddyry gychwyn.

Pisanie by Wyspy Cooka on Sob Mar 04, 2017 4:00 pm

Corgi c//:
Akcept!

_________________


Loving you is like staying underwater

avatar

Wyspy Cooka

Liczba postów : 26
Join date : 03/01/2017


Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach