Keywords

Latest topics
» Nieobecności
Sob Cze 17, 2017 3:14 pm by Białoruś

» Skojarzenia
Czw Cze 15, 2017 10:32 pm by Dania

» Reakcje
Czw Cze 15, 2017 10:30 pm by Dania

» Parowanie
Pon Cze 12, 2017 8:59 pm by Argentyna

» Niekończąca się opowieść
Nie Cze 04, 2017 8:16 pm by Czarnogóra

» Otwórz książkę...
Nie Cze 04, 2017 8:13 pm by Czarnogóra

» Muzycznie
Nie Maj 21, 2017 6:36 pm by Korea Północna

» Banowanie
Nie Maj 21, 2017 6:35 pm by Korea Północna

» Rozwiń skrót
Sob Maj 20, 2017 12:19 am by Anglia

wymiana
Font

@%#@$&!%#$%

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

@%#@$&!%#$%

Pisanie by Chile on Sob Sty 07, 2017 8:27 pm

Republika Chile (República de Chile)





Imię: José Manuel
Nazwisko: Rodríguez González

Charakter:
O Chilijczykach mówi się, że mają wyspiarski temperament. Chile co prawda nie jest wyspą, ale góry na wschodzie i pustynia na północy do niedawna stanowiły wystarczającą izolację od reszty świata, by jego mieszkańcy mogli czuć się jak na wyspie.
José jest osobą bardzo zdystansowaną. Na pierwszy rzut oka wydaje się ostrożny, małomówny, nawet nieśmiały. Rzadko cokolwiek czy kogokolwiek chwali. Jednak wbrew pozorom lubi towarzystwo. Gdy spotyka nową osobę, stara się być miły (to, że z różnym skutkiem, to osobna kwestia). Wychodzi z założenia, że posiadanie przyjaciół po prostu się opłaca. Jeśli jednak ktoś wyraźnie nie doceni jego starań, José szybko sobie odpuści. Aż tak mu przecież nie zależy.
Lubi sprawiać wrażenie bogatszego niż jest.
W przeciwieństwie do pozostałych Latynosów, jest z natury chłodny i opanowany, przynajmniej o ile ktoś go nie rozzłości. Zdenerwowany czymś Chilijczyk potrafi tak objechać drugą osobę, że ta zapomni jak się nazywa. Suchej nitki na człowieku nie pozostawi. Na całe szczęście, nie zdarza się to często.
Ciężko go czasem zrozumieć i nie mówię tu tylko o akcencie. José używa bardzo specyficznego słownictwa i dużo przeklina, czasem w ogóle nie zdając sobie z tego sprawy. Jest też bardzo szczery, nawet jeśli niektórych rzeczy nie wypada mówić na głos. Przez to sprawia wrażenie nieprzyjemnego.
Jest cynicznym oportunistą, bardzo krytycznie nastawionym do wszystkiego a w największym stopniu do siebie samego. W istocie, tym, co ma na niego największy wpływ, są jego kompleksy. Pomimo swojej dumy, która jest, och, ależ olbrzymia, zdarza mu się w co trudniejszych życiowych momentach ostro krytykować samego siebie. I w takich chwilach zgodzenie się z tą krytyką nie jest czymś, co chciałbyś zrobić, dla swojego własnego dobra.
Uwielbia pić, więc często można go zobaczyć żłopiącego jakiś alkohol. Nigdy jednak nie zobaczysz go pijanego, ponieważ po pierwsze, ma on całkiem mocną głowę a po drugie, w Chile upijanie się uchodzi za bardzo nieeleganckie. Sam José uważa za żałosne wystawianie się na widok publiczny w stanie niepełnej trzeźwości. Gdyby się jednak upił, może to być trudne do zauważenia na pierwszy rzut oka. Pijany José od trzeźwego różni się głównie tym, że ten pierwszy jest odważniejszy i trochę bardziej... wylewny.
Na słabości do alkoholu hedonistyczne skłonności José się nie kończą. Choć Chilijczycy mają opinię konserwatywnych w większości kwestii, to nie słyną z wierności czy wstrzemięźliwości.
José jest bardzo pracowity, zwłaszcza w porównaniu z sąsiadami. Niby nie rwie się do roboty, jak nie ma takiej potrzeby - oczywiście, że wolałby spędzić ten czas w fotelu, z gazetą, przy winku... ale jeśli coś jest do zrobienia, nie będzie szukał jakiejkolwiek możliwej wymówki, żeby tylko tego nie robić. Nie, nie, José to po prostu zrobi.
Zawsze stara się przestrzegać zasad i irytuje go, kiedy inni tego nie robią.
Chile dodatkowo ma to do siebie, że nie rozumie takiego pojęcia jak "przestrzeń osobista". Może mu się zdarzyć, że będzie stał blisko ciebie i dyszał ci w kark i w ogóle się nie domyśli, że możesz się z tym czuć niekomfortowo. Do tego jeśli chce gdzieś spojrzeć to patrzy. Nie ucieka wzrokiem. Nie chowa się. Nie zerka ukradkiem. Po prostu się gapi.
Dla dopełnienia opisu, wspomnieć należałoby o jeszcze jednym drobnym szczególe - José jest niezwykle inteligentny, oczytany, z zamiłowaniem do poezji. Mało tego - pod tą maską cynicznego gbura kryje się niezwykle wrażliwy młodzieniec. Po prostu zawiódł się na ludziach o te kilka razy za dużo.
Do jego głównych zainteresowań należą między innymi astronomia, sztuka współczesna i ekonomia. Lubi też militaria. W wolnym czasie maluje.

Wygląd:
Kojarzycie tę reklamę butów z tym wysokim białasem z wielką klatą, dwudniowym zarostem i odpicowaną fryzurą? No. To José właśnie tak nie wygląda.
Chilijczyk jest... średniego wzrostu, 1,72m mierząc bez butów. Nie należy do szerokich i poza tym, że jest zwyczajnie szczupły, ramiona ma również wąskie. Jak się odwróci tyłem, to czasem ciężko powiedzieć czy to on czy ona. Cóż, natura nie była szczodra pod tym względem. Na całe szczęście nadrabia zdaje się całą resztą.
Ma typową dla swojego regionu oliwkową cerę, równo uczesane, "ulizane" czarne włosy oraz piwne oczy. Nad oczami czarne brwi, przeważnie ściągnięte. Twarz ma pociągłą i raczej dziwnej urody, do tego przeważnie prezentuje na niej mało elegancki grymas. Jeśli się śmieje lub uśmiecha, to najprawdopodobniej z ciebie a nie do ciebie. Sprawia wrażenie pewnego siebie, ponurego i szukającego wszędzie zaczepki gbura.
Po jego postawie można by wywnioskować, iż spędził trochę czasu w wojsku. Nie garbi się, nie szura butami.
W temacie ubioru, José najswobodniej czuje się w tym, co wygodne i praktyczne. Zwykle nosi ciemne koszulki, spodnie moro no i glany. Bo te glany dodają mu tak przynajmniej ze 3 cm wzrostu.


Relacje:

Argentyna
Strasznie się nie trawią. Kłócą się między innymi o Ziemię Ognistą, Patagonię i kawałek Antarktydy. W sporze o Falklandy Chileno stoi po stronie Anglii. Wraz z Brazylią stanowią trzy największe i najlepiej rozwijające się gospodarki Ameryki Południowej. Tylko Chile nie bankrutował dziesięć razy w ciągu ostatniej dekady.

Boliwia
//Relacje z postacią//

Brazylia
Kuzyn od odżegnywania konfliktów. Złośliwi powiedzieliby, że trawi Chile jedynie dlatego, że nie ma z nim wspólnej granicy. Oboje działali trochę swojego czasu na rzecz pokoju.

Ekwador
Sojusznik do obijania Peru twarzy.

Estonia
Wspierają się zarówno na arenie międzynarodowej jak i współpracują w biznesie. Do tego Estończyk czytuje chilijskich pisarzy.

Finlandia
Chile nawiązał z nim relacje dyplomatyczne w 1931 r. i od tamtej pory trwają nieprzerwanie, pomimo trudnej historii, w której nieraz naciskano, by je zerwać (II Wojna Światowa, rządy Pinocheta 1973-1990, itp.). Po 1973 r. gdy José został zmuszony do zerwania relacji dyplomatycznych z państwami socjalistycznymi, to Finlandia był łącznikiem między nim a NRD. Obecnie państwa są zaprzyjaźnione.

Hiszpania
Mama.

Izrael/Palestyna
A znacie to uczucie, kiedy wasi dwaj przyjaciele wzajemnie się nie cierpią a wy chcielibyście się przyjaźnić z obojgiem? Chile go nie zna. Oczywiście, że woli Izrael. Tylko tego biednego Palestyny też mu szkoda. José dobrze wie, jak to jest być uchodźcą, to i Palestyńczykowi daje schronienie u siebie w tym trudnym czasie. Nie robiłby tego, gdyby go choć trochę nie lubił. Jednak, jak to bywa z José, sympatię okazuje w typowy dla siebie sposób, czyli... prawie wcale. Przezywa go Turkiem i trochę nim pomiata.

Meksyk
Chociaż mieszkają daleko od siebie, utrzymują relacje od dawna. O dziwo, raczej się lubią.

Niemcy
Zdecydowanie pozytywna relacja. Po części dlatego, że Niemcy ma dużo pieniędzy. Po części dlatego, że ci dwaj najzwyczajniej w świecie dobrze się rozumieją.

Prusy
Znają się od dawna. Na początku lat 70-tych (czyli za komunizmu) Glbert był mu chyba najbliższą osobą.

Peru
Długa historia. Kiedyś się uwielbiali, ale potem przyszedł Boliwia i sielanka się skończyła. Obecnie szczerze się nie cierpią. Zwykle udają, że się nie widzą. Rozmawiają tylko wtedy, kiedy jeden akurat drugiego o coś oskarża, albo ma pretensje o coś, albo chce czegoś, albo nie ma wyboru, albo ma wybór, albo... I tak dalej, i tak dalej... Zawsze obrzucają się masą wyzwisk w internecie.

Rosja
Trochę się miedzy nimi działo. José obecnie patrzy na niego raczej neutralnie.

UK
Abstrahując od takich niuansów jak to, że Maria I Tudor, królowa Anglii, była przez pewien czas także królową Chile, obie nacje znają się od samego początku istnienia Chile. Brytyjczycy bardzo pomogli Chile w uzyskaniu niepodległości. Można mówić o przyjaźni między Chile a Brytyjczykami*. Powszechny jest też pewien żart: Jak znaleźć Chilijczyka. Krok pierwszy - umieść flagę Wielkiej Brytanii w widocznym miejscu. Krok drugi - poczekaj.

USA
Chile jest jego osobistym potakiwaczem. W sumie nie bardzo ma inne wyjście. Ale nie narzeka. Trzymanie się z Alfredem ma swoje zalety.


*mam tu na myśli głównie Anglię i Szkocję, ale zakładam, że nie tylko.



Ciekawostki:


  • Chilijczycy są patriotami wyłącznie na meczach, na których notorycznie wywołują burdy z Argentyńczykami. Na co dzień tylko opowiadają jakie to ich państwo jest do niczego. Ale tylko spróbuj się zgodzić - nie będziesz miał u nich życia.

  • Chile jest niesamowicie urozmaicone klimatycznie. Na północy znajduje się pustynia Atacama (na której deszczu nie zanotowano od... nigdy tam żadnego nie zanotowano), dalej Santiago, z którego zimą najlepiej się wynieść ze względu na chmurę intensywnego smogu która w tym okresie lubi sobie opaść na miasto. Potem południe, gdzie masz po trochu i wody, i lądu, i gór, i dżungli a jakby na sam deser zostaje jeszcze Patagonia z lodowcami.

  • Nie mówiąc już o Wyspie Wielkanocnej.

  • I kawałku Antarktydy, do którego rości sobie prawa.

  • Pisco jest rodzajem brandy. I jest chilijskie, niezależnie od tego, co powie Peru.

  • José kopci jak stara lokomotywa. To czuć a nawet słychać po głosie.

  • Rzadko się śmieje, ale może to i lepiej, gdyż jego śmiech jest dość charakterystyczny i bardzo irytujący.

  • Woli herbatę od kawy. Właściwie kawy nie umiałby przygotować nawet jakby chciał.

  • W Chile kopię istniejącego prawa można nabyć ot tak w kiosku. W Chile prawo nie jest czymś, w czym chciałbyś być niedoinformowany.

  • Chile jest sławne. W odpowiednich kręgach, rzecz jasna, a dokładnie wśród libertarian. Wszystko dlatego, że dzięki reformom wolnorynkowym z galopującej inflacji w zadziwiająco krótkim czasie przeszli w nadwyżkę budżetową. Tak, jak Brazylię nazywa się Chinami Ameryki Łacińskiej, tak Chile nazywa się Singapurem Ameryki Łacińskiej. Z punktu widzenia ekonomii jest to zaszczyt.

  • Znane jest też wśród astronomów. Ponad połowa światowej infrastruktury związanej z obserwacjami astronomicznymi znajduje się właśnie w Chile.

  • Chilijska palestyńska mniejszość narodowa jest największą na świecie, nie licząc krajów arabskich. Palestyńska drużyna piłki nożnej jest jedną z najlepszych w kraju.

  • Chilijski rząd określa się mianem drugiego najbardziej żydowskiego na świecie, zaraz po Izraelu.

  • W Chile mieszka znaczna mniejszość niemiecka. Wielu z nich to potomkowie ex-nazistów.

  • Cyrk na kółkach, c'nie?

  • Chile pragnie zostać uznane przez wszystkich za państwo wysoko rozwinięte a nie jedynie "rozwijające się".

  • Jego motto to "Rozumem lub siłą" ("Por la razón o la fuerza").

avatar

Chile

Liczba postów : 2
Join date : 07/01/2017


Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: @%#@$&!%#$%

Pisanie by Chorwacja on Sob Sty 07, 2017 9:06 pm

Akcept

Chorwacja

Liczba postów : 89
Join date : 18/04/2016


Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach