Keywords

Latest topics
» Nieobecności
Sob Cze 17, 2017 3:14 pm by Białoruś

» Skojarzenia
Czw Cze 15, 2017 10:32 pm by Dania

» Reakcje
Czw Cze 15, 2017 10:30 pm by Dania

» Parowanie
Pon Cze 12, 2017 8:59 pm by Argentyna

» Niekończąca się opowieść
Nie Cze 04, 2017 8:16 pm by Czarnogóra

» Otwórz książkę...
Nie Cze 04, 2017 8:13 pm by Czarnogóra

» Muzycznie
Nie Maj 21, 2017 6:36 pm by Korea Północna

» Banowanie
Nie Maj 21, 2017 6:35 pm by Korea Północna

» Rozwiń skrót
Sob Maj 20, 2017 12:19 am by Anglia

wymiana
Font

Lagom, lagom...

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Lagom, lagom...

Pisanie by Gość on Sro Gru 21, 2016 10:25 pm

God morgon


Konungariket Sverige

Królestwo Szwecji





Imię: Berwald
Nazwisko: Oxenstierna


Charakter:

Typ psychologii wedle Junga: Introwertyk

W tym wskaźnik MBTI:  ISTP

Typ temperamentu wedle Hipokratesa: Sangwinik/flegmatyk

Enneagram: 1w9 oraz 5w6



Jeśli poszukać typu charakteru wśród zwierząt, to najbliższy będzie chyba duży dog. Wielki, ale spokojny, można wokół niego chodzić i zaczepiać, a on niezbyt będzie reagował. Do tego wydaje się nieco leniwy, siedziałby tylko w jednym miejscu i obserwował zamiast zagadać. Tak jak taki duży dog, Szwed występuje w otoczeniu bardziej w roli ozdoby niż żywej, rozmownej istoty.

Szwed jest flegmatyczny. W szwedzkiej kulturze po prostu przyjęło się, iż robienie czegoś gwałtownie jest dość głupie, rozwiązywanie problemów i konfliktów powinno się odbywać przez rozmowę, wspólną burzę mózgów, chłodną analizę „za” i „przeciw”. Szwed właśnie lubi analizować, pomyśleć, spokojnie. Kolejno, za złe przyjęło się wybuchać emocjonalnie przy innych, na ulicy. Szwed także tego nie robi, a przynajmniej stara się, stąd wziął się jego ogrom cierpliwości. Kolejną cechą flegmatyka jest dążenie do tego, co  wystarczające, w szwedzkim języku określane jest mianem "lagom". Wszystko właściwie jest lagom, od domu przez wypłatę po ilość czasu na rozważania. Szwed właśnie przez to lagom zadowala się tym, co ma i kompletnie nie potrzebuje mieć „więcej”. Co za tym idzie, nie potrzebuje też być chwalonym, błyszczeć, „stanowić wzór”. Berwald jest bardzo skromną osobą.

Kolejną kwestią jest małomówność. Po pierwsze, Svi nie potrafi prowadzić konwersacji. Po prostu, nie umie wygłaszać przemówień, nie potrafi ubrać swoich myśli w słowa. Wszystko, co chce przekazać ciśnie się na pierwszy akcent, przez to też często rzuca frazami-kluczami zamiast całymi, pełnymi zdaniami. Czasami też pomysł na właściwą odpowiedź przychodzi zbyt późno. Jakby tego było mało, mówi niewyraźnie, zły słuchacz zapewne nie będzie rozumiał tego, co ten blondyn próbuje wypowiedzieć. Czasem na zadane mu pytanie odpowiada prostym „hm?”, które winno nakłonić pytającego do rozszerzenia swojej myśli, a jemu po prostu dać czas na zebranie się i ułożenie sobie w głowie zdania, którym powinien odpowiedzieć na podaną kwestię. Po drugie, wiele w tym kraju jest oczywistych kwestii, o które nie trzeba pytać. Myśli zwykło się wyrażać bezpośrednio bez owijania w bawełnę. Sve właśnie tak działa. Po trzecie, Szwed się wstydzi. Tak, ten wielki i nieco straszny mężczyzna ma w sobie blokadę, której nie potrafi przełamać. We własnej głowie rozegrał tak naprawdę tysiące żywych dyskusji, zawierających zazwyczaj to, czego nie potrafił powiedzieć, gdy miał ku temu okazję. Ta blokada przepełnia go swoistą frustracją, na którą on nie potrafi kompletnie nic poradzić. Dodatkowo, przez ten stres mówi niewyraźnie, mamrocze. Stresuje go też to, kiedy ktoś prosi o powtórzenie swojego zdania. Kiedy ma przemówić na forum, to tylko na temat, którego jest pewny.

Ten brak umiejętności składania poprawnych, rozbudowanych i porywających zdań przejawia się również u niego w piśmie, choć czyta naprawdę wiele książek (co urosło u Szwedów do bardzo wysokiej rangi), to nigdy pisarzem nie zostanie. Niemniej w obecnym świecie odnalazł się znakomicie w czymś tak niezbędnym, jak montaż. I nie chodzi tu tylko o meblarstwo, choć Sve wie doskonale, co jak zbić ze sobą, by spełniało właściwą mu funkcję. Szwed poszedł dalej ku maszynerii i to właśnie ta dziedzina stała się dla niego pasją, skomplikowane łączenia, przekaz energetyczny (samo pozyskanie energii z tak wielu źródeł!) do silników, dobór odpowiednich silników, odpowiednie rozdysponowanie mocy na pracę maszyny, sprawdzanie wydajności... Tworzenie czegoś z niczego, ale o wiele bardziej skomplikowane, niż kiedyś. To jest po prostu świetne dla niego. Tak, nasz Szwed też nosi jakże dumne „mgr inż.” przed nazwiskiem. I chociaż wypełnia dokumenty międzynarodowe wypełnia i odsyła wiernie i zawsze na czas, to jego oficjalnym zajęciem jest praca przy silnikach rakietowych.

Tutaj też warto na chwilę przystanąć, bowiem to otwiera kolejną kwestię. Sve jest otwarty na nowinki techniczne, jest „na czasie” ze wszystkim, co nowoczesne i sam się zastanawia czasami, gdzie technologia pójdzie dalej. Nie przeszkadza mu to w przywiązaniu do tradycji, ale uważa, że nie należy stawać w jednym miejscu, należy się rozwijać, dążyć do odkrywania kolejnych rzeczy. Jest na ten przykład święcie przekonany, że kiedyś powstanie coś, co będzie pomiędzy samochodem a awionetką (chociaż może obecnie to brzmi śmiesznie), ponieważ ludzie będą chcieli się przemieszczać coraz szybciej. Być może będą to poduszkowce, jak w niektórych futurystycznych filmach. Kto wie?

O przywiązaniu do tradycji oraz ogólnie o przyzwyczajeniach można mówić jednak sporo. Mimo lat, zmieniających się czasów wciąż świętuje Midsommar, a w styczniu wyjeżdża daleko na północ swojego kraju spędzić czas „na urlopie”, jak zwykł mówić. Nie spowiadał się z tego nigdy nikomu poza Finowi, ale ma na północy swojego kraju taki domek, na odludziu kompletnym, gdzie może zaznać prawdziwej nocy polarnej, podziwiać zorzę i przede wszystkim odizolować się od ludzi, odpocząć. Powrócić do korzeni. Jeździ tam co roku i mimo, iż fizycznie i psychicznie nie znosi tego najlepiej, to jednak tego wyjazdu potrzebuje, by dopełnić swój coroczny „rytuał”. Innym, mniej drastycznym punktem w kalendarzu i przede wszystkim ogólnonarodowym jest Dzień Św. Łucji, którego nie mógłby nie obchodzić. Jeśli rodzeństwo zjedzie się wówczas do niego na ucztę, tym lepiej. To właśnie czas rodzinny i to ten jeden dzień w roku, kiedy naprawdę nie lubi zostawać sam. Nie, nie jest wierzący, nie modli się wówczas w kościele, ale pieśń "Santa Lucia" zna na pamięć.

Uogólniając, Szwed nie lubi zmieniać rzeczy, do których przywiązuje wagę. Nie lubi musieć roić inaczej, swój grafik ustawia pod swoje przyzwyczajenia, a przede wszystkim nie trawi, kiedy to ktoś próbuje go zmienić. Kiedy wciska mu alkohol w środku tygodnia, gdy on sam czeka do piątku, by się napić. Kiedy zamiast Volvo ma wybrać BWM, a zamiast ryby na obiad spaghetti. A już szczególnie, kiedy ktoś pogania jego flegmatyczność.

Powracając jeszcze szerokim łukiem do zainteresowań, poza techniką, technologią i ogólnie nauką warto dodać jeszcze jedną rzecz,  której być może niewielu wie, ale która też wprowadza wiele do życia Berwalda, czyniąc je odrobinę barwniejszym. To akwarystyka. Sve ma duże akwarium w domu, w nim ponad 40 różnych okazów, małych i dużych, stale coś tam dokupuje, unowocześnia, czasem dodaje kolejnych rezydentów. Taka jego mała pasja, rodzaj towarzyszy, jedyny na których może sobie pozwolić przez brak czasu. Warto też wspomnieć, że to jego perełka i jest chory na punkcie takim, iż nikt nie ma prawa dotykać jego akwarium.

Jeśli mowa o gustach, to należy wspomnieć jedną, być może najważniejszą rzecz. Kawę. Dużo kawy, pomaga mu się uspokoić wewnętrznie i budzi jego organizm. Pije jej sporo, ale nigdy nie przekracza ośmiu dziennie, ponadto stara się nie pić jej na trzy godziny przed snem (kwestie zdrowotne, poza tym trzeba w nocy spać). Pije tylko czarną i gorzką, uważa ją za najlepszą, pozostałe wersje po prostu mu nie smakują jak kawa. Zwłaszcza wersje, gdzie 3/4 stanowi mleko, cukier i pewnie jeszcze cynamon. Nie, po prostu nie przyjmuje czegoś takiego.

Wspominaliśmy już, że Szwed jest zamknięty w sobie i ma problemy z komunikacją. Wiecie, że mimo to jest to całkiem wesoła osoba? Naprawdę, w jego głowie co jakiś czas pojawia się jakiś żart, wykorzystanie sytuacji. Zauważa ironię słowną, przypadkowe dopasowanie do siebie dwóch lub więcej fraz. Tylko ten problem znowu, że nie potrafi tego za bardzo przekazywać, zazwyczaj pozostaje to w jego umyśle. To nie tak, że nikt by go nie zrozumiał, on po prostu - znowu - blokuje się. Także jeśli Szwed zarzuci jakimś żartem słownym do kogoś, to hoho - chyba tej osobie bardzo zaufał. Albo się napił. Jedno z dwóch…

Właśnie, alkohol. Zabrzmi to może nieprzyjemnie, ale Szwedzi tak kojarzą zabawę – z alkoholem. Bawić się w dużej większości bez procentów nie potrafią i Berwald od tego nie odstaje. Trzyma jednak rezon, alkohol kupuje zawsze w piątek z rana, gdyż po godzinie 16 Systembolaget jest zamykany. Jeśli planuje pić, to w piątek lub sobotę, opcjonalnie w niedzielę rano, ale tak by w poniedziałek wrócić do stanu trzeźwości w pracy. W tygodniu alkoholu nie rusza. Nie pije też oczywiście co tydzień, ale wedle uznania. I co może najciekawsze, uważa osoby pijące codziennie, nawet piwo lub kieliszek wina, za alkoholików i po prostu ubolewa nad ich losem.

Ogólnie Berwald, to osoba o ciepłym sercu skryta pod maską stanowczości i powściągliwości. Zrobi herbaty, czy kawy, wysłucha, pokiwa głową, czasem coś doradzi, pomoże w taki czy inny sposób, o ile potrafi oczywiście.

Artystów docenia, chociaż filozofem nie jest, ale potrafi się zatrzymać i obejrzeć dokładnie daną część sztuki. Również lubi teatr, czego dowodzi krocie sztuk teatralnych i operowych przełożonych na język szwedzki , poza tym ceni sobie przede wszystkim obrazy, stąd może i galeria sztuki ulokowana w jego metrze. Tańczyć się musiał nauczyć w czasach renesansu, niektóre ruchy pamięta do dziś, mimo wszystko tańczyć nie lubi. Ma wyczucie smaku, lubi dopasowanie kolorystyczne (szczególnie w błękitach), odpowiedni układ pomieszczeń i mebli w każdym. Nie sprawdziłby się jako projektant, to prawda, ale miewa przebłyski pomysłowości. Łączy to z nowoczesnością, dla przykładu we własnym domu oświetlenie zdominował przez wąskie taśmy wmontowane w ścianach, imitujące układ „krwionośny” pomieszczeń.

Bywa infantylny. Chyba największym tego okazem jest fototapeta na ścianie przy jego łóżku, pokazująca wgląd w świat Minecrafta. Poza pracą i jeśli nie przegląda akurat artykułów naukowych lub różnych stron typu „jak to jest zrobione”, potrafi wyłączyć się na dwie-trzy godziny, zmarnować czas w Internecie, na filmikach lub właśnie we wcześniej wymienionej grze. Na święta Bożonarodzeniowe też tradycją Szwecji jest oglądanie bajek Disney’a, chociaż sam Berwald zawsze to zwala na obecność Sealanda. Berw ponadto płynnie posługuje się też językiem internautów, w nieformalnych relacjach potrafi w odpowiedzi na jakiś przekaz po prostu odesłać mem. Oczywiście stara się jak najmocniej ograniczyć ilość osób, które widzą tą jego drugą stronę medalu.

Teraz może od tej bardziej emocjonalnej strony... choć wiele osób pewnie jej w ogóle nie dostrzega. Wszak Berwald jest chłodny, małomówny i nie potrafi docenić "piękna sztuki", jak to wielu mówi. Krążą o nim pogłoski (na które sam sobie zapracował), że samotność mu nie przeszkadza, czasem że wręcz nie lubi towarzystwa. Cóż... nie lubi tłumów, to prawda, ale nie popadajmy w skrajność. Samotnie - to jest bez człowieka ani zwierzęcia - można spędzić tydzień, może dwa. Berwald nie ma dużych potrzeb, ale jest zdrowy na umyśle i jednak potrzeby same w sobie posiada, także te socjalne. Spotkać się z jakimś człowiekiem raz... w tygodniu? Na godzinę, czy dwie, wymienić poglądy, potowarzyszyć, to wystarczy. Bez tego jednak ciężko mu wytrzymać. Czasami też Berwald mocniej odczuwa coś, co interpretuje jako niechęć do własnej osoby. Choć nieswojo się czuje w większym gronie, to jednak nie chce, by uznawano go za wyrzutka. Szwed jest tolerancyjny i też trochę tej tolerancji do jego ograniczonych zdolności kontaktów wymaga. Ma się to też w przypadku bardziej bezpośrednich kontaktów, nie lubi tulenia, klejenia się, czy innych tego typu rzeczy. Preferuje towarzystwo oddalone o 2 metry od niego.

Ta nieco ukrywana dobroduszność, stanowczość i okresowe potrzeby kontaktu z kimkolwiek pchnęły Szwecję do dołączenia do OSIEMDZIESIĘCIU międzynarodowych stowarzyszeń, od Unię Europejską, czy ONZ, do Australian Group. Sprzeczność lub hipokryzja? Nie, bardziej... chęć udziału w świecie.

Podsumowując? Spokojny, poważny, zimny w pierwszym kontakcie i małomówny, do tego konkretny, praktyczny - ale jednak w miarę dobry, opiekuńczy, ciepły na dłuższą metę.


Fobia: Pirofobia



Wygląd:

Mężczyzna ten jest bardzo wysoki, raz z Rosją zajmują ex aequo pierwsze miejsce w rankingu krajów najwyższych. Szwed jest szczupły, nie przesadnie jednak, zachowuje smukłą sylwetkę. Jego ramiona są bardzo delikatnie umięśnione, pobieżna obserwacja nie pozwoli tego wychwycić, trzeba się w tym celu przyjrzeć. Kiedyś miał tych mięśni więcej, obecnie wytraciły się one, nie było potrzeby o nie dbać. Mimo wielu bitew przez jego ciało przechodzi tylko jedna blizna, dokładniej między łopatkami na plecach. Od linii jednej do linii drugiej, pod kątem 30 stopni.

Skórę ma jasną, jak na mieszkańca północy przystało, nieco jaśniejszą od skóry Ludwiga. Włosy również blond, również nieco jaśniejsze, choć minimalnie. Mało kiedy je rozczesuje czym innym, niż palcami, to też ich entropia jest naprawdę wysoka. Oczy jego są błękitne, przypominające barwą niebo w czystym, słonecznym dniu. Czasami są nieco przekrwione, jeśli Sve musi za dużo pracować. Usta ma dość blade, jak wielu mężczyzn.

Twarz jego jest ciężka w odbiorze, ale mimo to nie można nazwać go brzydkim. Ładnym też nie, on nie jest delikatnym typem, można jednak pokusić się o powiedzenie "przystojny". Otóż, kości policzkowe i kanty szczęki dość dobrze się odznaczają, nadając jego twarzy typowo męski kształt. Usta zwykle luźno zamknięte, nie zaciśnięte, oczy równomiernie rozłożone po obu stronach nosa, którego czubek jest prosty, sam nos jest dosyć drobny, co jest kolejną charakterystyczną cechą mieszkańca Północy. Uroku dodają mu okulary o cienkiej czarnej oprawce. Nie ma na twarzy zadrapań ani przebarwień, czasem coś wyskoczy, ale później znika. Twarz Berwalda pozostaje jednak kamienna, mało kiedy się krzywi, niemal nigdy się nie uśmiecha. Kiedy zwraca na kogoś uwagę wydaje się niezadowolony z tej osoby lub ogólnie poddenerwowany, co oczywiście jest błędnym odbiorem. Łatwo można odnieść wrażenie, że Szwed rozmówcy nie lubi, chociaż on jest do większości neutralny. To samego Szweda dość smuci.

Mając obraz nagiego Bercia winniśmy go jeszcze przyodziać. Szwed w pracy i zaraz po pracy jest ubrany dość formalnie, koszula z krawatem i proste, eleganckie spodnie, zwykle w barwach stonowanych, najczęściej chłodnych. Błękity, granaty, ciemne zielenie, czasem lilia, w tym się pokazuje, czerwieni nie znosi, ubierania się na biało-czarno też nie. Kolory trochę pomagają mu w nadaniu swojej osobie jakiś uczuć zewnętrznych. Na spotkaniach nieformalnych, a więc często też wśród nacji, częściej jest ubrany w T-shirt oraz jeansy, wygodniej. Dla bliższego grona potrafi ubrać koszulkę z jakimś śmiesznym nadrukiem.


Realistycznie wygląda tak.



Relacje:

Skandynawia i Germania

Do dziś Szwed nie wie, który z nich jest jego biologicznym ojcem, a który tylko wujem, jednak mentalnie za ojca uznaje Skanda. Za jego "wychowaniem" właśnie Szwed stał się wikingiem, który w starych czasach grabił i łupił tereny, jakie mu się spodobały. Teraz się już do tego nie przyznaje, ale jeśli kiedykolwiek jeszcze spotkałby Skanda, z pewnością chętnie uścisnąłby sobie z nim dłoń. Germana po prostu szanuje.



Australia
Bardzo pozytywnie. Zaczęli współpracę przed rokiem 1990, ale obecnie jest to jeden z najlepszych partnerów biznesowych Szwecji. Często ministrowie podkreślają, że te dwa kraje mają znakomitą współpracę.

Austria
Gdzieś, coś, jakieś, trochę irytujące. Raz walczyli razem, raz przeciwko sobie, więcej razów Szwed nie pamięta. Parokrotnie dał mu”radę”, jak powinien kierować swoim krajem za czasów cesarza, przynajmniej Szwed uważał to za radę. Mają zalążek współpracy gospodarczej, ale nic więcej, Szwed nie zawiązuje współpracy z Austrią, ponieważ tenże woli towarzystwo Rosji (którego Szwed nie lubi). Ceni sobie jednak jego talent muzyczny i jeśli ma okazję, przysłuchuje się.

Dania
Wojna, pokój, wojna, pokój, wojna... pokój? Bili się o każdą rzecz, jak nie jeden, to drugi zaczynał. Nie zgadzali się chyba we wszystkim, co tylko się dało. Potem w '91 wybudowali wspólny most, to był właściwie prekursor do - o zgrozo! - podjęcia szerszej współpracy. Obecnie siedzą w wielu stowarzyszeniach razem, a Berwald stara się tolerować Duńca, jak może. Wymaga niestety wzajemności. Dzielą kawał kultury, granicę i bardzo dużo umów prawnych, mimo to jednak Berwald nie za bardzo umie obdarzyć go braterską miłością. Ma przed nim dużo tajemnic i niechętnie o czymś mówi. Lubi się za to droczyć.

Estonia
Przyznajmy, napadał go dużo razy, dużo tam też rabował i wywoził do siebie. Dużo jednak też wprowadził, zreformował ten kraj. Można rzec, że wywrócił ówczesną Estonię do góry nogami, ale wyszło im to na dobre. Później, w roku '91 ubiegłego wieku wygłoszono wobec krajów bałtyckich oficjalne przeprosiny za czasy okupacji. W obecnych czasach akceptuje go, traktuje go oczywiście surowo (jak definitywną większość), jednakże ma do niego mały szacunek. Traktuje go jak swojego byłego... hm, ucznia. Nie byłby jednak skory do przyjęcia go do Skandynawów, Ed powinien zostać krajem nadbałtyckim, wtedy wszyscy będą szczęśliwi.


Finlandia
Znają się jak łyse konie, łączy ich kawał historii i obecna silna współpraca. Dłuuugi czas Finlandia znajdowała się pod berłem Szwecji, a to, czy byli traktowani lepiej, czy gorzej, zależało w dużej mierze od tego, jaki król obecnie panował. Ostatecznie Finlandia został odebrany Szwecji przez Rosję, co było dla samego Szweda ostrym ciosem - pod każdym względem. Jak to wygląda teraz? Cóż, oba narody są obiektem żartów w obu krajach, Finowie śmieją się ze Szwedów, Szwedzi z Finów. Ale, przynajmniej z punktu widzenia Szweda, jest to taki kumpel, bez którego świat nie byłby taki sam. I choć Finek obecnie ma swój własny dom, to wciąż się odwiedzają. Do tego obaj starają się opiekować Sealandem. Fin prawdopodobnie wie o nim najwięcej ze wszystkich nacji, łącznie z tym gdzie szukać Szweda po wyjeździe na północ. Szwed czasami nazywał Fina "swoją żoną" w ramach żartów. Jeśli nie znajdzie się żadna OCka żeńska, to Fin zostanie 13 grudnia Świętą Łucją.

Grenlandia
Podopieczny Danii. Niby nie jest zły, Szwed mu czasem coś podrzuci, ale nie interesował się nigdy tym chłopakiem. Być może też aura Szweda go nieco odpycha...

Gwinea-Bissau
Szwecja był jednym z niewielu krajów, który pomógł nie-militarnie temu terenowi odzyskać niepodległość i stanąć na równe nogi. Nie doszukujmy się tu bardzo ciepłych relacji, po prostu pomogli, moralność nakazała.

Irlandia
Szwecja zamknęła w 2010 roku ambasadę w Dublinie bez większego powodu, a wszelkie sprawy załatwia przez Wielką Brytanię. W przeszłości Szwed próbował ją podbić. Tak, Irlandia może czuć swoisty brak zaufania ze strony Szweda.

Islandia
- ... jest. Po prostu, jest, istnieje, egzystuje. Najpierw teren Norwegii, potem Danii, nigdy Szwecji. Obecnie też nie mają żadnej współpracy poza Norden i Unią Bałtycką, czyli nic ponad współpracę wszystkich Skandynawów. Po prostu: Jest.

Izrael
Wiele razy karcony, wiele razy mu wybaczano i przejmowano jego stronę racji. Szwecja po prostu przyjęła opcję zwalczania terroryzmu i przestrzegania prawa międzynarodowego. O ile to terroryści głównie atakowali Izrael (przynajmniej tak Szwedzi zaobserwowali), o tyle to właśnie Izrael często w mniemaniu Szwedów naruszał(a) prawo międzynarodowe. Mocno nieciekawa relacja, ale Szwed go toleruje.

Kanada
Oba kraje dążą do utrzymania pokoju, oba działają w sprawach reformowania ONZ oraz łożą pieniądze na ochronę środowiska. Ponadto Szwecja, to pierwszy kraj Europy, który dołączył do International Model Forest Network. Czy Szwed zawsze widzi Kanadę? Niestety, nie jest jego rodziną ani bliskim przyjacielem, by go zauważać non-stop, ale zapewne częściej go spostrzega, niż inni. Szczególnie jak Kanada podejdzie do niego, poświęci mu uwagę.

Kosowo
Szwecja uznała niepodległość Kosowa 4 marca 2008 roku. Szwedzki minister spraw zagranicznych był pierwszym ministrem ze wszystkich krajów, jakie odwiedziły Kosowo. W tym kraju ponadto jest 243 żołnierzy Szwedzkich w ramach stacjonowania oddziału NATO.

Litwa
Z takich istotniejszych informacji warto zaznaczyć budowę przewodów energetycznych pod Bałtykiem łączących Litwę ze Szwecją. Projekt został zakończony na wiosnę 2016. Tak jak Estonię, Szwedzi przeprosili Litwę za lata okupacji, ale przeprosiny miały charakter czysto formalny.

Mołdawia
Wspiera go na każdej płaszczyźnie, jeśli chodzi o prawo i materializm, pomaga mu się rozwijać. Każdą zapomogę dokładnie opisuje, co by pomóc temu kraikowi wyjść z kryzysu, ale aby nie przetracił tych pieniędzy inaczej. Jeśli Mołdawia zacznie wykorzystywać dotacje do innych celów, to Szwecja po prostu przestanie łożyć w nich pieniądze.

Niemcy
Prawdę mówiąc ich relacje są bardzo dobre, nawet jeśli początki były średnie. Początki, to wszak obie Wojny Światowe, w których Szwecja wyraziła neutralność. Relacje zaczęły się stopniowo polepszać, choć wyraźniej to widać dopiero po upadku Żelaznej Kurtyny, bo to wtedy zjednoczone Niemcy oraz Królestwo Szwecji podjęli wyraźną współpracę, której efekty widać do dziś - silna i wielopłaszczyznowa współpraca gospodarcza, wspieranie się na drodze politycznej, wspólne negocjowanie decyzji w dziedzinach przyszłości, silna współpraca uniwersytecka. Niemcy zapatrują się na rozwiązania socjalne i szkolenia w Szwecji, a Szwedzi pozwalają je od siebie kopiować. Oboje mają też podobne problemy - skrajnie radykalni populiści oraz przesyt imigrantów. Wydaje się, że te dwa kraje dobrze się rozumieją. A jednak Berwald nie może przestać po cichu sobie Śmieszkowa z Ludwiga. Niemcy, jako kraj, mają tego pecha znajdować się bezpośrednio na południe od Skandynawii, więc wszystkie stereotypy o południowcach trafiają w Niemców. Widać to wyraźnie w SATW. Sam Berwald zastanawia się, czy kiedyś faktycznie przypadkiem nie doprowadzi Ludwiga do płaczu z byle powodu. Albo czy Ludwig, jak jego turyści, też mu kiedyś ukradł znak „uwaga łoś”.

Norwegia
Najpierw terytorium Danii, później Szwecji. Norge przez wiele stuleci był taką kartą przetargową, choć Szwed traktował go dość dobrze, mieli wiele wygód, prawie byli niezależni. Oczywiście Norweg chciał więcej, najlepiej całkowicie go zostawić w spokoju, przez co Szwed nie jest mu przychylny, ma "uraz z przeszłości". Teraz to wygląda jednak bardziej jak wzajemne sobie dogryzanie po sąsiedzku, obaj mają do siebie jakieś "ale", jednak starają się współpracować.

Polska
- Lata wojen i walk o wpływy wyrobiły u Berwalda pewien rodzaj respektu przed Polakiem. Obecnie ich relacje można uznać za "bardzo dobre" ze względów politycznych i gospodarczych - mocno współpracują. Szwed akceptuje Polaka za jego pomysłowość, jednak roztrzepanie Feliksa bywa dla niego po prostu uciążliwe. Berwalda bawi nieco „moda na szwedzkość” w Polsce.

Rosja
Negatywnie, obaj się do tego właściwie dołożyli. Tak, to prawda, że Szwedzi w dawnych czasach atakowali Słowian na tym terytorium i to jeden z ich władców dał początek dynastiom w Rosji. Z czasem jednak Rosjanie i Szwedzi zaczęli ze sobą walczyć, wojna goniła wojnę, choć nie tak gęsto jak między Szwecją a Danią. W jednej wojnie Rosjanie odebrali Szwedom całą Finlandię, czego Szwed nie może Ivanowi zapomnieć. Ponieważ Rosjanie dalej kantują na arenie politycznej, kombinują przy gazociągu pod Bałtyckie (który znajduje się naprawdę blisko Szwecji), to Berwald wciąż jest sceptycznie i mało pozytywnie do Ivana nastawiony. Obecnie trwa pełna mobilizacja do ewentualnej obrony w razie ataku ze strony Rosji. Berwald mu skończenie nie ufa, obawia się jednak, ze może nie mieć środków wystarczających, by przeciwstawić się tej sile.

Sealandia
relacja jest poglądowa, wymaga ustalenia z userem Sea) Wziął go pod swoją opiekę jakiś czas temu. Chociaż biologicznie nic ich nie łączy, stara się być dla niego dobrym opiekunem.

Turcja
Szwecja popiera jego kandydaturę do UE. Jednakże też Szwedzi uznali wydarzenia z 1915 jako ludobójstwo Ormian, na co Turcy zareagowali niemalże alergicznie. Później minister spraw zagranicznych Szwecji za ten wynik przepraszał.

Ukraina
Pozytywnie. Szwedzi wspierali Bohdana Chmielnickiego, nie zdradzili ani jednego sojuszu, dużo później, bo za czasów ZSRR Ukraińcy próbowali wyemigrować do Szwecji - choć mieli trudności z przystosowaniem się do warunków życia w Skandynawii. Obecnie Szwecja popiera dołączenie się Ukrainy do UE i prowadzi z Ukrainą otwartą wymianę gospodarczą.

Węgry
Pomimo iż Szwedzi podczas II Wojny Światowej przechylali się na stronę Niemiec (oczywiście nieoficjalnie, oficjalnie byli neutralni), to jednak zostały wydane paszporty dla Węgierskich Żydów pozwalające im znaleźć azyl w Szwedzkiej ambasadzie.


(Nie ukrywam, że dopiero zaczynam ogarniać szwedzką politykę. O wielu rzeczach prawdopodobnie nie mam pojęcia, więc wszelkie kwestie, których nie znam, a które powinny zostać zawarte w tej karcie podrzucajcie mi na priva. Ja nie gryzę!)



Ciekawostki o postaci:


  • Ma dwie posiadłości, domek na przedmieściach Sztokholmu i drugi na północy swojego kraju.

  • Preferuje kolory chłodne i stonowane. Nie przepada za czerwienią, źle mu się kojarzy.

  • Ma naprawdę potężną wiedzę w różnych dziedzinach, ale się z nią nie afiszuje. Trzeba go, niestety, dopytywać.

  • Nie cierpi dotyku od obcej osoby, w miarę cierpliwości będzie się odsuwał, ale ostatecznie może kogoś trzepnąć.

  • Z tytułu kraju wyrobił sobie możliwość wejścia do Rymdstyrelsen, z czego korzysta jak tylko może.

  • Jest ateistą, przestał wierzyć w jakąkolwiek siłę wyższą, chociaż czasy wychwalania Odyna wspomina nawet miło.

  • Czyta maniakalnie, to jedno z jego ulubionych zajęć.

  • Mimo czasów spokoju dalej pamięta, jak przyłożyć w mordę. Nie prowokuje sam, siłę stosuje jedynie w samoobronie lub jeśli musi obronić słabszego.

  • Tak, jest gejem.

  • Akceptuje każdy rodzaj muzyki, od ciężkiego metalu do Abby.





Ciekawostki o kraju:

  • Książki, biblioteki, to bardzo ważny element w kulturze Szwedzkiej. Przeciętnie jeden Szwed w roku czyta sześć książek. Czytelnictwo promuje się wszędzie na różne sposoby, także wśród sportowców. Szwedzi mają jednak nieco inne podejście do literatury, niż Polacy: Szwedzi cenią sobie głównie fabułę, Polacy najczęściej zwracają uwagę na styl pisania.

  • Szwedzi sobie ufają. Po prostu, nikomu kantowanie nawet przez głowę nie przechodzi. Jeśli mają przyjść do Ciebie fachowcy, by coś naprawić, a Ty musisz wyjść do pracy - możesz im zostawić klucze pod wycieraczką i nie musisz się obawiać, że zostaniesz okradziony.

  • Szwedzi boją się długów. W niemalże każdej dziedzinie życia, nie pożyczają, nie dzielą się jeśli nie muszą, wyznają zasadę "każdy ma swoje rzeczy". Tyczy się to nawet dzielenia się papierosami, czy ciastkami. Szwed postawiony pod otwartą paczką najpierw odmówi, a jeśli będziesz natarczywy, wciśnie Ci do ręki parę centów w zamian za "podzielne".

  • Szwedzi nie chcą się kłócić w miejscach publicznych, szczególnie na ulicy. Wolą powstrzymywać swoje emocje i chłodno rozmawiać, utrata nad sobą kontroli jest dla nich czymś w rodzaju kompromitacji. Do niedawna miejscem, gdzie najczęściej wybuchały kłótnie były... pralnie. Od niedawna zaczęto budować pralnie przeszklone, co zapobiega takim "wypadkom".

  • Normalne jest wpadanie w gości bez zaproszenia.

  • Filmy preferuje się puszczać w oryginale z napisami.

  • Podczas Midsommar słońce nie zachodzi. W zimie Słońce nie wstaje. Długość tego okresu oczywiście zależy od wysokości geograficznej, może trwać miesiącami. Aby podczas nocy polarnych nie stracić całkowicie wartości odżywczych promieniowania i nie wpadać masowo w sezonową depresję, zaczęły powstawać bary z lampami słonecznymi. W niektórych gminach też zamontowano takie lampy na ulicach, czy przystankach.

  • Szwecja posiada jedyny w Europie kosmodrom i jest drugim krajem europejskim (obok Francji) - lub trzecim, jeśli liczyć Rosję w Europie - posiadającym takie miejsce.

  • Choć współpraca z ESA jest u Szwedów silna, to posiadają oni także własną Swedish Space Corporation, zajmującą się wynoszeniem satelitów i teleskopów w przestrzeń kosmiczną. Badania są prowadzone głównie na płaszczyźnie technologicznym oraz chemicznym. Poza SSC istnieje też Swedish National Space Board (sv. Rymdstyrelsen). Obie organizacje podlegają pod rząd.

  • Alkohol sprzedawany jest od 20 roku życia. Większość dorosłego społeczeństwa pije tylko w weekendy, popijanie piwa każdego dnia traktuje się już jak alkoholizm. W Szwecji ponadto alkohol mocniejszy, niż 3,5% można kupić tylko w specjalnych miejscach zwanych Systembolaget. Ceny alkoholu w Szwecji są ponadto strasznie wysokie. Mimo to Szwedzi w piątki i soboty mają zwyczaj pić na potęgę, w myśl zasady, że najlepsza zabawa zaczyna się po alkoholu. Jeśli zaoferujesz im alkohol za darmo, wezmą ile tylko będą chcieli.

  • Jednym z najdziwniejszych świąt jest święto kiszonego śledzia (Surströmmingspremiaren). Również Kanelbullar, czyli bułeczki z cynamonem, mają swoje święto.

  • Surströmming. Tak, to jest ta śmierdząca konserwa, legenda głosi, że tylko prawdziwi Szwedzi są w stanie to zjeść i nie zwymiotować w trakcie.

  • Wiele popularnych rzeczy pochodzi ze Szwecji. Poza samą IKEĄ szwedzkiej marki są na przykład H&M, Minecraft, Spotify, Cubus, Absolut Vodka, Skype, Oriflame, Scanska.

  • Volvo zostało stworzone przez Szwedów, ale firma została sprzedana. Po wielu transakcjach obecnym właścicielem są chińczycy.

  • Mają takie dwa lekarstwa, jak Alvedon i Ipren, wierzą, że są dobre na wszystko. Serio. Coś się dzieje, człowiek bierze jedno z tych dwóch, a dopiero jak to nie działa, to idzie do lekarza. I pierwszym pytaniem jest, czy próbował się leczyć Alvedonem.

  • Kiedyś była duża akcja, gdy niemieccy turyści nałogowo kradli znak drogowy ostrzegający przed łosiami. Szwedzi wówczas wpadli na genialny pomysł i wprowadzili na rynek breloczki z tym znakiem.

  • Szwedzi są strasznie rozwiązłym narodem, jeśli chodzi o związki. Istnieje takie wyrażenie, jak knull kompis, skrótowo KK, co na polski można przełożyć jako przyjaciel z bonusem. O ile jednak w Polsce jest to wciąż temat tabu, tak w Szwecji otwarcie mówi się: „jeśli nie możesz znaleźć chłopaka/dziewczyny, poszukaj sobie KK”. Lub dwóch. Lub pięciu…

  • Szwedzi sami o sobie mówią, że są rzetelni, punktualni, dobrze zorganizowani i cisi, ale też nieśmiali, sztywni, nieco nudni i pełni strachu, że mogliby zrobić z siebie głupców.




------------

Zakańczając już, celowo pominęłam kwestię obecnego multi-kulti i imigracji, ponieważ nie mam pojęcia, jak się wciąż do niej odnieść. Uznaję personifikację Szwecji za ten naród rdzenny, za reprezentanta kultury ewoluującej przez dziesięcolecia. Jestem też świadoma, że odsetek tych prawdziwych Szwedów w Szwecji stale się kurczy. Kwestię poprawności politycznej i tolerancji religijnej wciąż szlifuję.


Liebe ist das höchste gut! Ohne Sie wärst du schon tot.






Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Lagom, lagom...

Pisanie by Rumunia on Czw Gru 22, 2016 9:12 pm

Akcept

_________________



Toate-au fost la timpul lor ceva exagerat,



Anii au trecut în zbor şi lumea le-a uitat.

avatar

Rumunia

Liczba postów : 29
Join date : 27/11/2016


Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach