Keywords

Latest topics
» Nieobecności
Sob Cze 17, 2017 3:14 pm by Białoruś

» Skojarzenia
Czw Cze 15, 2017 10:32 pm by Dania

» Reakcje
Czw Cze 15, 2017 10:30 pm by Dania

» Parowanie
Pon Cze 12, 2017 8:59 pm by Argentyna

» Niekończąca się opowieść
Nie Cze 04, 2017 8:16 pm by Czarnogóra

» Otwórz książkę...
Nie Cze 04, 2017 8:13 pm by Czarnogóra

» Muzycznie
Nie Maj 21, 2017 6:36 pm by Korea Północna

» Banowanie
Nie Maj 21, 2017 6:35 pm by Korea Północna

» Rozwiń skrót
Sob Maj 20, 2017 12:19 am by Anglia

wymiana
Font

Eu sunt România

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Eu sunt România

Pisanie by Rumunia on Pią Gru 02, 2016 8:30 pm

Rumunia





Imię: Virgil
Nazwisko: Coțofană

Charakter:
Do spokojnych dusz Rumunia zdecydowanie nie należy, przez co w odczuciu przyjaciół momentami wydaje się być nieco niezrównoważony, natomiast dla dalszych znajomych i osób, z którymi ma nieczęste kontakty, najczęściej sprawia wrażenie wesołego, przyjacielskiego łobuza. Ewentualnie ludzie biorą go za jakiegoś menela, który próbuje wyciągnąć od nich kasę. W dodatku przez większość jest uważany za osobę dość irytującą, głównie przez skłonność do krytykowania i wypominania różnych spraw, tak z czystej złośliwości. Potrafi być szczery do bólu i czasem nawet nieświadomie, przez głupi przypadek zdarza mu się palnąć coś, czego nie powinien był mówić. Sam Virgil może i chciałby być postrzegany jako spokojna i godna zaufania osoba, jednak przy jego szczęściu bardziej niż pewne jest, że prędzej czy później sprowadzi na siebie jakieś kłopoty, nawet jeśli nie zawsze ich szuka. W większości przypadków jednak sam jest sobie winny. Nie stroni od kłótni i słownych zaczepek, a czasem zdarza mu się i przejść do rękoczynów. Zwłaszcza, jeśli ma do czynienia z pewną wredną babą... Chociaż mimo wszystko woli potyczki słowne od siłowych. Rumunia do najlepszych wojowników zdecydowanie nie należy i jest tego świadomy. Dość często zdarza mu się salwować ucieczką, przez co co złośliwsi określają go mianem tchórza.
Mimo kłótliwej natury Virgil potrafi być miły. Czasem zdarza mu się nawet komuś pomóc. Co prawda rzadko kiedy ze szlachetnych pobudek, bo mimo wszystko na pierwszym miejscu stawia własne dobro, ale jeśli nie ponosi przy tym żadnych kosztów, to czemu nie. Dla osób, które lubi, jest przyjacielski i zawsze znajdzie czas, żeby pogadać. Wiecznie głodny, często szuka jelenia, który byłby tak głupi i go nakarmił. Uwaga – raz dasz mu jeść, to już się od ciebie nie odczepi.
Jak tę srokę ciągnie go do wszelakich błyskotek i tak jak sroce zdarza mu się czasem coś błyszczącego przywłaszczyć. Zresztą podprowadza również inne rzeczy, które uda mu się zwinąć, a potem opchnąć na jakimś pchlim targu. Prawdopodobnie przez to przylgnęła do niego łatka złodzieja. Zdarza mu się też czasem ukraść jakieś drobiazgi, które zupełnie nie są mu potrzebne. Kleptomania? No gdzież, nie może być. Ma tendencję do gromadzenia różnych rzeczy, od starych książek traktujących o wiedzy tajemnej po rozmaite szpargały, które na dobrą sprawę normalny człowiek uznałby za śmieci. Rumun należy do kombinatorów, stara się zawsze korzystać z okazji, jeśli może ona przynieść mu jakieś korzyści. Że różnie to wychodzi, nie jego wina.
Jest też jedną z (do niedawna) nielicznych osób, które widzą wszelakie magiczne istoty. Magia jest jego pasją, choć, jak sam zdołał się już nie raz o tym przekonać, niezbyt bezpieczną. Inna sprawa, że nie zawsze potrafi swoje paranormalne umiejętności kontrolować, co objawia się zazwyczaj rozpryskującym się szkłem, małymi eksplozjami (to na szczęście rzadko), zakłóceniami w działaniu urządzeń elektrycznych itd. Bawi się też czasem w zielarstwo i znachorstwo, chociaż odradza się korzystania z jego porad.
Od czasu powieści Stokera Rumunia kojarzy się głównie z wampirami. Fakt, obecności wampirów w swoim kraju Virgil nie zaprzecza, sam też bywa przez co poniektórych uważany za jednego z nich. Przyczyna takiego postrzegana Rumunii zapewne tkwi w jego dość nietypowym wyglądzie. Virgil jest tego świadomy i nie neguje tych plotek, nawet sam często z premedytacją je podtrzymuje. O pójściu do ortodonty nie ma mowy. W końcu to świetna zabawa widzieć te niepewne i wystraszone miny, gdy wyszczerzy zęby.
Ostrego słońca unika ze względu na jasną cerę, co akurat jest normalne, jednak przez przypadek również przyczynia się do podejrzeń o wampiryzm. Mimo wszystko, coś w tych plotkach jednak być musi, bo Virgil od czasu do czasu czuje ciągoty do krwi, co oczywiście nawet sam przed sobą zwala na anemię.
W pewnym stopniu wychowany przez Słowian, sam się uważał za jednego z nich aż do XVIII wieku. Kiedy się okazało, że jednak nie jest Słowianinem, zaczął ze wzmożoną siłą interesować się Zachodem, a niektóre trendy próbował przenieść na własny grunt, co wyszło niestety dość pokracznie.

Wygląd:
Na oko dość szczupły dwudziestojednoletni młodzieniec, nie za wysoki, ale też niezbyt niski, po prostu średniego wzrostu. Ma bardzo bladą cerę i jasne, rudawe włosy, jednak cechą, która najbardziej przykuwa uwagę obserwatora, są przenikliwie czerwone oczy, w których czasem można dostrzec psotne iskierki. I jeszcze jeden, może niezbyt istotny szczegół, na który ludzie jednak zwracają uwagę – mianowicie nieco dłuższe niż u przeciętnego człowieka kły. Czy to zwykła wada zgryzu, czy też odpowiedzialne jest za to co innego, Virgil nie zamierza zdradzić.
Jeśli o ubiór chodzi, to Coțofană zazwyczaj nie przykłada doń większej uwagi. No chyba, że jest jakaś okazja, kiedy wypadałoby się wykazać elegancją, co jednak nie zawsze Rumunii wychodzi, zważywszy na jego nieco nietypowe poczucie estetyki. Często można go zobaczyć w czerwonym płaszczu sięgającym kolan i małym kapelutku ozdobionym paroma wstążkami.


Relacje:

Austria
Rumunia stara się go traktować z dystansem, w końcu Austria uniemożliwił mu zjednoczenie swoich ziem w XVII wieku. Urazy Virgil wydaje się już nie żywić, ale wciąż może w przypływie gniewu Roderichowi to wypomnieć. Obecnie oba kraje starają się budować współpracę handlową, jednak Rumunia nie może się pozbyć wrażenia, że non stop jest przez Austriaków podejrzewany o jakieś przewinienia (możliwe, że to przez te liczne kontrole i rewizje przy przekraczaniu austriackiej granicy).

Bułgaria
Z nim to relacja jest nieco skomplikowana. Rumunia na samym początku to nawet się mocno Bułgarii obawiał, potem, zmuszony innymi zagrożeniami, walczył pod bułgarską komendą. I jakoś się okazało, że Bułgar nie taki straszny, jak go malują. Nie znaczy to, że od tej pory wszystko było w porządku, nie, na przestrzeni wieków nieraz się pożarli. Virgil nigdy się do tego nie przyzna, ale zazdrości mu historii i tego, że wcześnie miał możliwość utworzenia własnego, całkiem silnego państwa. Współcześnie  traktuje Bułgarię jako znośnego sąsiada, choć nadal czasem zdarza mu się wymieniać z nim złośliwości, zdarza też mu się traktować go z wyższością. Mimo to jednak gdzieś tam ukryta sympatia do Bułgara się tli, nawet wtedy, gdy zdaje się, że obaj są na siebie śmiertelnie obrażeni.

Francja
Kuzyn, a także od XIX wieku główny wzorzec do naśladowania, jeśli chodzi o kulturę. Mało tego, do niedawna można było powiedzieć, że Rumun jest w niego wpatrzony jak w obrazek, nawet przez moment chciał zostać francuską prowincją. Mimo że obecnie jednak wpływy francuskie nieco osłabły, to Rumunia nadal otwarcie docenia język i rozwiązania administracyjne Francji, co chyba nieco mu schlebia. Przynajmniej do momentu, w którym Virgil robi się zbyt upierdliwy z przyznawaniem się do pokrewieństwa.

Hiszpania
W sumie nic by go z Rumunią nie łączyło, gdyby nie fakt, że Rumuni uparcie starają się zdobyć palmę pierwszeństwa jako najliczniejsza imigracja zarobkowa w Hiszpanii. Cóż, wyprzedzili już Chińczyków, teraz pod względem liczebności są za Marokańczykami.

Mołdawia
Młodszy braciszek. Rumunia bardzo chciałby, żeby Mołdawia do niego wrócił, jednak nie naciska, wiedząc, że może tym tylko zniechęcić do siebie brata. Inna sprawa, że Mołdek rozważa powrót przez pogarszającą się sytuację gospodarczą w swoim kraju, no i świadomość, że rumuński paszport (obiekt marzeń niejednego mołdawskiego obywatela) zapewniłby mu swobodne poruszanie się po UE.

Polska
Ogólnie ich stosunki można nazwać dobrymi, choć zdarzało im się czasem drzeć koty. W XV wieku armia rumuńska pokonała armię polską przysparzając tym samym Feliksowi wstydu na całą Europę. W XVII wieku były między nimi drobne nieporozumienia, jednak odeszły one już w zapomnienie. Jako, że obaj nie przepadają za Rosją, było kwestią czasu, kiedy nawiążą współpracę przeciwko niemu. Współcześnie rozwija się współpraca na polu gospodarczym. Ogólnie Rumunia Feliksa lubi, momentami nawet podziwia, choć uważa, że Polak za często zadziera nosa. Nie może też przeboleć, że Polska przyjaźni się z taką wiedźmą jak Węgry. Prócz tego ciężko mu zrozumieć, dlaczego Polacy wyzywają się od Rumunów.

Rosja
Rosji to on nie cierpi, co jest w sumie uzasadnione, bo raz się już na rosyjskiej 'pomocy' w odzyskiwaniu niepodległości przejechał.

Serbia
Ogólnie ich relacje są bez większych konfliktów, nawet niejednokrotnie się wspierali w historii. Wydaje się, że Serb Coțofanę lubi, ma też do niego, o dziwo, sporo cierpliwości. Dla Rumuna Vuk wciąż jest jak starszy brat, zresztą nadal zwraca się do Serba 'frate'. Nawet jeśli ten czasem Virgila pobije albo zamknie w piwnicy.

Turcja
dawny wróg i najeźdźca, przez co Rumunia traktuje go z dużym dystansem. Jednak współcześnie oba te kraje starają się zepchnąć dawne urazy na boczny tor, a od 2011 mają podpisaną umowę o współpracy gospodarczej.

Węgry
Jeśli chodzi o nienawiść, to nienawiści do tej wiedźmy nic nie przebije. Praktycznie odkąd się znają, jedno drugie najchętniej by w łyżce wody utopiło. Fakt, że w pewnym momencie Węgry okazała się być kobietą, wcale sytuacji nie ułatwia, bo baby przecież uderzyć się nie godzi, nieważne jak wredna by nie była. Co nie zmienia faktu, że pomimo starań czasem się Rumun zapomina...

Włochy
skoro jest to rodzina, to powinni ze sobą jak najwięcej przebywać, nie? Virgil bardzo sobie to wziął do serca i w efekcie ponad 60% mieszkańców Wenecji stanowią dzisiaj Rumuni. I jakoś nie potrafi zrozumieć niechęci ze strony Włoch, przez co zdarza im się czasem ze sobą sprzeczać. Z Romano kontakty są nieco rzadsze, lecz przez to nie ma z nim aż tylu kłótni. Co nie zmienia faktu, że zarówno w północnej jak i południowej części Włoch funkcjonują krzywdzące Rumunów stereotypy.




Ciekawostki:


  • Rumunia jest krajem prawosławnym (ponad 80% ludności jest tego wyznania) i zarazem najbardziej religijnym państwem w Europie.

  • Wysoki poziom religijności nie przeszkadza w byciu przesądnym. Dawne wierzenia są w Rumunii wciąż żywe, nadal zdarzają się przypadki 'egzekucji' na wampirach i tym podobne. W wielu miejscach spotkać można mieszkańców w regionalnych strojach, które noszone są nie tylko na potrzeby turystyki, ale dlatego, że folklor jest tam bardzo żywy. Ogólnie pod tym względem kraj ten jest rajem dla etnologów.

  • Wampiry kojarzą się z Rumunią przez powieść Stokera „Dracula”, książkowy bohater nie ma jednak nic wspólnego z hospodarem wołoskim Vladem Țepeșem, zwanym też Palownikiem. Ojciec Vlada Țepeșa był członkiem Zakonu Smoka (powołanego przez Zygmunta Luksemburskiego do obrony chrześcijaństwa przed rosnącym w potęgę Imperium Osmańskim), czemu zawdzięczał swój przydomek („Draco” – „Smok”, przekształcone w „Dracul” – „Diabeł”) – stąd pochodzi przydomek Vlada Palownika „Drăculea” („Drakula”), rozpowszechniony potem w legendzie, oznaczający po prostu syna Smoka lub syna Diabła.

  • Jeśli zaś chodzi o wampiry, to przeniknęły one do kultury rumuńskiej ze słowiańskich wierzeń. Sami Rumuni na wszelakiej maści nieumarłe istoty szkodzące człowiekowi poprzez zsyłanie chorób, wysysanie krwi czy też sił życiowych określali jednym mianem: strigoi. To też jednak zależy od regionu Rumunii, bo ile miejscowości, tyle różnych podań i kategoryzacji tych stworzeń.

  • Niegdyś w Rumunii pisano cyrylicą, dopiero w XIX w. wprowadzono alfabet łaciński.

  • Rumunia jest jednym z krajów prawosławnych, gdzie na początku XX w. przeprowadzono reformę kalendarza, dzięki czemu Boże Narodzenie obchodzi się tam 25 grudnia, jak w krajach katolickich. Natomiast termin obchodzenia Wielkanocy nadal jest zgodny z prawosławnym kalendarzem liturgicznym.

  • Encyklopedia Powszechna Ultima Thule (1938 r.) przedstawia następujący stereotyp Rumuna: "Rumun jest pracowity, trzeźwy, bardzo muzykalny (piękna muzyka i tańce), lecz do tej pory ciemny i zabobonny; zwłaszcza w górach zachowały się liczne wierzenia i obrządki przedchrześcijańskie" [t.IX s. 265].

  • Mówi się, że „Rumuni to naród praktyczny , pomysłowy i bezkonfliktowy. Rumun poradzi sobie w każdej sytuacji.”

  • W Rumunii możemy liczyć na wielką gościnność i szacunek. Tutaj nadal całuje się kobietę w rękę. Jednocześnie nadal panuje tu wynikający z prawosławia silny patriarchalizm.

  • Miejscowość Sapanta, Baia Mare, słynie z kolorowych nagrobków utworzonych z rodzimych obrazów, które reprezentują sceny z życia pochowanych osób, oraz poezji, która osoby te opisuje. Nazywany jest szczęśliwym cmentarzem i jest swoistym ewenementem.

  • Wracając do postaci, Virgil z wampirami coś wspólnego ma. Na pewno nie jest do końca wampirem, choć posiada wiele wampirzych cech, jednak najważniejszym argumentem potwierdzającej tę teorię jest fakt, iż Rumunii do osobników nieumarłych zdecydowanie zaliczyć się nie da. Jak to jest z tym naprawdę, sam Rumun nie zamierza zdradzać.

  • To, że jest niedorobionym wampirem, nie znaczy, że ucieka na widok krzyża, czy czosnku, co to, to nie.

  • Jest uczulony na srebro.

  • Przy pełni księżyca nie może spać, jest strasznie drażliwy, ma problemy z koncentracją. Towarzyszą temu czasem migreny, przez co sam Virgil staje się marudny i nieznośny. Prawdopodobnie ma to związek z wrażliwością na wpływy grawitacji księżyca.

  • Ma raczej słabą głowę, przynajmniej w porównaniu ze Słowianami.

  • Jego hobby stanowi magia (niekoniecznie biała) i zielarstwo. Magii stara się jednak nie nadużywać, gdyż konsekwencje tego są bardzo ciężkie. Mimo to, zdarza mu się czasem nieświadomie uszkodzić coś samą siłą woli, zazwyczaj przy silnym stresie.

  • Potrafi grać na pasterskim flecie i na skrzypcach (czym niegdyś wkurzał otoczenie). Nie wymagajcie jednak od niego wirtuozerii, gra przeważnie tradycyjne melodie.

  • Lubi droczyć się z Bułgarią, a wkurzanie Węgier (i potem uciekanie przed nią) jest już czymś w rodzaju sportu tradycji.

avatar

Rumunia

Liczba postów : 29
Join date : 27/11/2016


Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Eu sunt România

Pisanie by Serbia on Pią Gru 02, 2016 8:48 pm

Akcept
avatar

Serbia

Liczba postów : 74
Join date : 26/11/2016


Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach