Keywords

Latest topics
» Nieobecności
Sob Cze 17, 2017 3:14 pm by Białoruś

» Skojarzenia
Czw Cze 15, 2017 10:32 pm by Dania

» Reakcje
Czw Cze 15, 2017 10:30 pm by Dania

» Parowanie
Pon Cze 12, 2017 8:59 pm by Argentyna

» Niekończąca się opowieść
Nie Cze 04, 2017 8:16 pm by Czarnogóra

» Otwórz książkę...
Nie Cze 04, 2017 8:13 pm by Czarnogóra

» Muzycznie
Nie Maj 21, 2017 6:36 pm by Korea Północna

» Banowanie
Nie Maj 21, 2017 6:35 pm by Korea Północna

» Rozwiń skrót
Sob Maj 20, 2017 12:19 am by Anglia

wymiana
Font

Wredna trójnoga

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Wredna trójnoga

Pisanie by Gość on Sro Lis 30, 2016 3:19 pm

Wyspa Man





Imię: Robart Manus
Nazwisko: Kirkland

Charakter:
Warto na początku zaznaczyć, że Robyn ma w pewnym stopniu ADHD. Dziecięciem będąc zawsze miał energii za dwóch, trzech. Ba, całą osadę! „Żywioł mały” jak go nazywano w młodości.  
Do dzisiaj ma ciągoty do niebezpiecznych i głupich rzeczy. Wystarczą wyścigi motocyklowe na wyspie, przez pewien czas zaliczane do mistrzostw świata, a dziś uznawane za dość kontrowersyjne. To już sport dla prawdziwych twardzieli. Nawet bierze w nich udział. Nieważne są liczne zadrapania, złamania, czy nawet śmierć. Bo kogo to obchodzi przy dobrej zabawie? Robyna nie można zaliczyć do trzeźwo myślących.  Nie potrafi ocenić jakie zagrożenie go czeka i jakie będą tego konsekwencje. To prosty chłop z prostackim językiem. Czasem przekręca wyrazy, zmienia ich znaczenie i dość często zapomina. Trudno go zrozumieć przez jego akcent. Mówi, jakby język przyrósł mu do podniebienia.
Na ogół stara się udawać, że jest poważny i bardzo dojrzały. Co czasem wychodzi, a czasem trochę mniej, bo dalej marzy o bieganiu po lesie z łukiem i polowaniu z braćmi. W głębi duszy uwielbia oglądać różne duperele z kotami, fokami, czy mitycznymi stworami. Ma szacunek do magii oraz dawnych bogów, których dalej w ukryciu czci.
Nie jest spokojny. Czasem da się wyprowadzić z równowagi, zakasać rękawy i komuś przylać, albo odpyskować. Zdenerwować go łatwo. Nawet jednym, głupim słowem. Łagodniej podchodzi w tym wypadku do kobiet. Bardziej przez to, że się ich wstydzi. Poza tym, u niego jako pierwsze w Europie zdobyły prawo do głosu, więc stara się traktować je równo, a nie jak słabe istoty, które nadają się tylko do kuchni i dzieci.
Warto też zaznaczyć, że Rob ma bardzo donośny głos. I jak tylko coś akcentuje, to większość osób uważa to za krzyk. Przynajmniej go słychać. Z kilometra, czy pięciu.  Nawiązując do tego, Robynowi usta się nie zamykają. Potrafi ględzić o rzeczach ważnych i tych nieistotnych. Zwłaszcza po alkoholu, którego trochę nadużywa. Z łatwością przychodzi mu też kłamstwo. Bez mrugnięcia wymyśli jakąś historyjkę z tyłka wziętą, żeby się popisać przed innymi. Nie toleruje marudzenia. Żyje w przekonaniu, że jeszcze gorsze rzeczy mogą go spotkać, niż 320 dni deszczu w roku.  
Charakter Robarta można sobie skojarzyć z jego włosami. Rude jest wredne. Chłopak zalicza się do takowych. To trzeba mu przyznać, bo kto nie lubi się pośmiać z ludzkiego nieszczęścia? Robyn lubi, ale jak już wydobywa z siebie te dźwięki, brzmi trochę jakby ktoś zarzynał króliki na obiad.
Skoro jesteśmy przy jedzeniu, to można się spodziewać jak bardzo ma starte kubki smakowe, przez kirklandzką krew w żyłach. Mógłby zjeść nawet kanapkę z keczupem, dżemem wiśniowym i majonezem.  A co tam, mógłby jeść wszystko na surowo. Żaden problem. Zwłaszcza, że nie przepada za gotowaniem i żre jakieś syfy z chińczyka, czy innych fastfoodów. Nawet przy kisielu nie trzyma się instrukcji. On ma własne zasady, pf.
Warto też wspomnieć , że kiedy już się do kogoś przywiąże, potrafi być miły za trzech i pomocny za pięciu. Jednak bardzo łatwo to naruszyć. Taka natura osoby, która nie ma do siebie dystansu i wszystko bierze na serio. Robyn wielką wagę przywiązuje do swojej kultury. Uwielbia śpiewać, tańczyć ze starszymi kobitami i brać udział w swoich świętach. Na przykład w paleniu łodzi wikingów. Super zabawa.



Wygląd:
Jako że jesteśmy na północy, cera Robarta jest jasna, nieskalana promieniami słońca. Celtyckie korzenie sprawiły mu czerwone jak wiśnie włosy, o które naprawdę stara się dbać. To nic, że raz czy dwa zapomni się uczesać. Są gęste, długie i nieco kręcone. Rude włosie sięga za jego  łopatki i nie ma żadnego zamiaru ich ścinać. Zazwyczaj związuje je gumką, albo tym co będzie akurat pod ręką i robi męski, celtycki warkocz. Powiewający na wietrze, lśniący w blasku słońca, skraplany kroplami Morza Irlandzkiego. Tak.
Pod kotarą gęstych włosów, tuż nad oczami znajduje się prawdziwe przekle- Znajdują się brwi. Ale nie byle jakie! Brytyjskie, gęste, wyglądające jak krzaki. Właśnie dlatego je zasłania i trochę się ich wstydzi. Pod brwiami znajdują się oczy, którymi kradnie innym dusze. W dodatku ciemnozielone. Z kroplą błękitu.
Jak zjedziemy niżej mamy nos, jak każdy inny. Zwykły, nieco zadarty, z piegami nachodzącymi na siebie. To samo mamy na policzkach. Wyglądają, jakby ktoś mu chlusnął farbą po ryju, ale Rob je lubi, bo dodają uroku. Wszystko idzie za tym, że od pokrewieństwa z Wyspiarzami się nie wywinie.
W porównaniu z rodziną, Robyn jest dość niski. Sam nie wie dlaczego. Codziennie zadaje sobie to pytanie. Jak był dzieckiem, to mówił wszystkim, że będzie wysoki jak niedźwiedź. No, ale kto mógł wiedzieć, że dzieciak nie przewiduje przyszłości?
Kiedyś był nawet dobrze zbudowany, ale przez to że przestał pilnować diety, trochę się zapuścił.
Jego ubrania wyglądają, jakby ktoś się dobrał do szafy jakiegoś staruszka. Ubiera się jak ostatnia sierota. Szare swetry w trójkąty, romby i inne figury geometryczne, koszule, bluzki z tematyką jego wyspy (dla niego być patriotą, to ubrać coś z napisem Man), a wszystko w za dużych rozmiarach, bo tak podnosi sobie samoocenę.


Relacje:

Szkocja
Wredne to i strasznie marudne. I skąpe, o! Kochany, starszy braciszek, który odbił go z łap wikingów i zatrzymał u siebie. Nie to, że Man sprawiał jakieś problemy, ale w nastoletnim wieku różne rzeczy wpadają do główki. Możliwe, że w tym okresie Robbie stał się taki wredny i pyskaty. Czy lubi Scotta? Jak najbardziej. Lepszy Szkot, niż Angol, prawda?  Nieważne, że przez spory czas po rządach Szkocji panowało piękne prawo zabicia każdego Szkota, który postawił nogę na wyspie.

Norwegia
Kiedyś ze sobą przebywali. Przez jakiś czas. Chłopak nigdy nie mógł  się domyślić co chodzi Nordykowi po głowie. A niech go szlag i Manannan potopi! Przeklęty wiking. Man go w żadnym calu nie lubi. Wcale... No, może ma jakiś sentyment i czuje wdzięczność w głębi serca. W końcu teraz ma po nim parlament, jeden z najstarszych na świecie. Ale co z tego, skoro zabrał mu wolność i dumę.

Anglia
Aura niechęci? Nienawiści? A może sympatii? Anglik zajmuje się większością jego spraw zagranicznych oraz obroną... I to chyba wszystko. Man opiera się na nim bardziej, niż sam by chciał. Przez Arthura jego ludzie powoli zapominają swojego ojczystego języka. Kupił go za 70.000 funtów, rządzi się jak na swoim i wyzywa od średniowiecza… Można by wymieniać i wymieniać. Kiedy Rob został przemytnikiem, to Arthur dał go pod nadzór. Czy tak robi kochający brat? Mają nieco napięte stosunki, ale to przecież rodzina. Czasem martwi się o młodszego brata.

Irlandia
Starszy brat. Irka lubi. Nawet bardzo. Najbardziej z całej rudej patologii. Mimo, że święty Patryk wypędził z wyspy Manannana, to Rob żalu nie ma. Właściwie to średnio o tym pamięta, bo przecież jakby coś do tego miał, to by sobie nawzajem nie pomagali, prawda? Irek pomaga odratować manx, przez co ich języki zbliżyły się do siebie, a Man pozwala przeprowadzać gaz od Irlandii do Szkocji przez swoje tereny. Jeśli chodzi o ratowanie środowiska, to są zgodni w tym temacie. Walczyli razem o zamknięcie elektrowni jądrowej w Sellafield i Irol wspiera finansowo elektrownie wiatrowe Mana. Dawniej, to nawet ze sobą handlowali! I w pewnym momencie historii Ir zrobił sobie z Robbiego kolonie. Miła odskocznia od Angoli i Szkotów.

Walia
Kolejny starszy brat. Ich relacje zaczynają się na tym, że Man swego czasu przyjmował Walijczyków, gdy Rzymianie ich atakowali. Przez to starsza wersja manx jest bardzo podobna do walijskiego i Rob nawet  go trochę pamięta!




Ciekawostki:


  • Koty na wyspie nie mają ogona, lub ewentualnie części. To bardzo śmieszna historia. Według legendy Irlandzcy żołnierze mieli modę na przyczepianie kocich ogonów do hełmów, więc kocie mamy z troski odgryzały ogonki swoim podopiecznym. Jest też wersja, że kot z Wyspy Man spóźnił się na arkę Noego i przytrzaśnięto mu ogon.

  • Ludzie na Man wierzą we wróżki, gnomy, trolle, gobliny i inne mistyczne stwory. Mają dla wróżek specjalny most, przy którym witają się z nimi, by broniły ich w dalszej podróży.

  • Maj/czerwiec, wyścigi motocykle i wypadki (często śmiertelne), ale nikt nie powie, że źle się bawi. Co roku kilkadziesiąt tysięcy motocyklistów z całego świata chce pokonać trasę z dwustoma, wąskimi zakrętami.

  • Lepiej uważać na drogach, bo mieszkańcy w ogóle nie patrzą na ograniczenia prędkości. Może dlatego, że ich nie ma.

  • Dawno dawno temu pewien Irlandzki heros Finn MacCool walczył z nieznanym wojownikiem z Anglii. Finn jako silny zawodnik, złapał za wielki kawał Irlandii, chcąc rzucić nim w przeciwnika. Niestety nie wyszło i ziemia spadła gdzieś hen, hen tworząc małą wyspę. Wyspę Man.

  • Na fladze Man znajduje się triskelion. Trzy nogi ze złotymi ostrogami. Miały nawiązywać do motta „Gdziekolwiek mnie rzucisz, będę stał”. Do dziś nie wiadomo skąd się wzięło i kto miał na to pomysł. Uznano, że flaga ma symbolizować wędrówkę słońca po niebie.

  • Owieczki na wyspie są jedyne w swoim rodzaju. Chyba tylko tutaj mają po 2/3 pary wielgachnych rogów. Do takiego bydlaka, lepiej nie podchodzić.

  • Podobno Wyspa Man jest piątym krajem w kolejce do lotu na księżyc.

  • Zamiast Haloween obchodzi Hop tu naa, czyli rzeźbienie lampionów z rzepy i śpiewanie przerażających piosenek jest jak najbardziej w normie.

  • Kolejną, normalną rzeczą są zawody cynowej wanny. Świetna atrakcja dla całej rodziny~ Jeśli mamy już swoją własną wannę, wystarczy ją odpicować i przepłynąć w niej przez port Castletown.


Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Wredna trójnoga

Pisanie by Serbia on Sro Lis 30, 2016 5:29 pm

Akcept
avatar

Serbia

Liczba postów : 74
Join date : 26/11/2016


Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach